„Nielegalna” kontrola trzeźwoÅ›ci

Od jakiegoś czasu mnie trafia, jak w sieci znajduję kolejne radosne filmiki z cwaniakami, co to wiedzą lepiej. Przy kontroli kozaczą piejąc, jak to opresyjna milicja narusza ich Wolności Obywatelskie.

Co gorsza, trafiają się ludzie, którzy mają jakiś całkiem pozytywny fejm w sieci, którzy z uporem maniaka powielają zjebane urban legends o dziurawej ustawie.

 

Mdłe warzywa za nami, przejdźmy teraz do mięska.

Tym, którym chwila myÅ›lenia niestraszna polecam lekturÄ™ ustawy „Prawo o ruchu drogowym” – oprzemy siÄ™ na jedynym sÅ‚usznym źródle, czyli Internetowym Systemie Aktów Prawnych. ProszÄ™ sobie kliknąć tekst ujednolicony, kicamy do strony 215 i tam stoi (skróty moje, bez wpÅ‚ywu na logikÄ™, jeÅ›li ktoÅ› wÄ…tpi, proszÄ™ otworzyć i sprawdzić w źródle):

Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.

2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:

3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

W podpunkcie trzecim jest owo nieszczÄ™sne „uzasadnione podejrzenie”, nad którym tak siÄ™ spuszczajÄ… prawilni woźnice. Problem tylko taki, że „uzasadnione podejrzenie” nie jest wymagane do zażądania poddaniu siÄ™ badaniu przez kierowcÄ™. Dotyczy ono bowiem „innej osoby” która mogÅ‚a kierować pojazdem. Policjant musi mieć „uzasadnione podejrzenie”, że to „inna osoba” – nie aktualny kierowca – kierowaÅ‚a pojazdem, aby poddać jÄ… badaniu.

Dla ułatwienia analizy podpowiem, że ów tekst jest zdaniem złożonym i można go sobie rozbić na dwa czytania:

  • Policjant, w zwiÄ…zku z wykonywaniem czynnoÅ›ci okreÅ›lonych w ust. 1, jest uprawniony do żądania poddania siÄ™ przez kierujÄ…cego pojazdem badaniu w celu ustalenia zawartoÅ›ci w organizmie alkoholu lub Å›rodka dziaÅ‚ajÄ…cego podobnie do alkoholu;
  • Policjant, w zwiÄ…zku z wykonywaniem czynnoÅ›ci okreÅ›lonych w ust. 1, jest uprawniony do żądania poddania siÄ™ przez innÄ… osobÄ™, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogÅ‚a kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartoÅ›ci w organizmie alkoholu lub Å›rodka dziaÅ‚ajÄ…cego podobnie do alkoholu;

Co do wytkniÄ™tego mi w komciach na FB Art. 129i pkt. 4 wskazujÄ…cego na ustawÄ™ o wychowaniu w trzeźwoÅ›ci i przeciwdziaÅ‚ania alkoholizmowi, to… nic on nie zmienia. W ustawie owej nie ma żadnych zapisów dotyczÄ…cych przeprowadzania badania na obecność alkoholu w ramach kontroli drogowej – przytaczany w pyskówkach Art. 47 ww. ustawy nie odnosi siÄ™ bowiem do kontroli drogowej.

JeÅ›li mi nie wierzycie albo do was nadal nie dociera to polecam kupić kwiatka i dobrÄ… flaszkÄ™ i wybrać siÄ™ do polonistki z czasów podstawówki, aby wam to wyjaÅ›niÅ‚a. Kwiatek w ramach przeprosin, za zajÄ™cie czasu – flaszka, bo pani bÄ™dzie musiaÅ‚a po waszym wyjÅ›ciu jakoÅ› ukoić nerwy.

PodsumowujÄ…c – nie ma żadnej cholernej furtki. JeÅ›li zatrzymuje ciÄ™ policjant i każe ci dmuchnąć, to nie robisz mu żadnej Å‚aski, tylko wykonujesz polecenia, bo taki jest twój zasrany obowiÄ…zek.

Arrival

Ziew.

Do obejrzenia. Fajnie pokazana analiza języka, dochodzenie do rozwiązania.

Film przewidywalny, z lekkimi dłużyznami. 6/10, ale szału nie ma.

„Uczciwość popÅ‚aca”

EDIT (2016-11-28):

ZadzwoniÅ‚a pani z MyTaxi – rozmowa bardzo miÅ‚a i konkretna.

Kierowca wg MyTaxi twierdzi, że dÅ‚uższÄ… drogÄ™ wybraÅ‚ po uzgodnieniu ze mnÄ…. Wg mnie takiego uzgodnienia nie byÅ‚o – ale sÅ‚owo przeciwko sÅ‚owu.

Zaproponowali zwrot całej kwoty za kurs. Powiedziałem, że interesuje mnie wyliczona przeze mnie nadwyżka.

Poprawka, mój bÅ‚Ä…d – MyTaxi pierwszy raz odpowiedziaÅ‚o już nastÄ™pnego dnia. Nie zaliczyÅ‚em tego, bo wyglÄ…daÅ‚o na automatycznÄ… odpowiedź – a jednak staÅ‚ za tym czÅ‚owiek.

EDIT (2016-11-24):

MaÅ‚y update – nadal sprawa nie zostaÅ‚a zaÅ‚atwiona.

Chwilowo wyglÄ…da to tak:
– wydziaÅ‚ zezwoleÅ„ UM miasta stoÅ‚ecznego Warszawy poprosiÅ‚ mnie o uzupeÅ‚nienie danych teleadresowych
– MyTaxi odezwaÅ‚o siÄ™ proponujÄ…c kod rabatowy do wykorzystania do koÅ„ca grudnia

Ciekaw jestem, co zrobi UMsW – ponoć potrafiÄ… zabrać licencjÄ™.

A MyTaxi z tym kodem zniżkowym to tak kiepsko trafili, biorąc pod uwagę to, że taksówkami poruszam się od wielkiego dzwonu. No i pierwsze skorzystanie z nich jako pośrednika pozwoliło mi trafić na tą kłamliwą świnię.

Co interesujÄ…ce – UMsW miaÅ‚ krótszy czas reakcji niż MyTaxi.

Aktualnie interesuje mnie zwrot wyÅ‚udzonej kwoty – czyli 22.80, bo wg moich wyliczeÅ„ kurs powinien kosztować prawie idealnie 50pln i zadośćuczynienie w postaci wpÅ‚acenia kwoty równej caÅ‚ej machloi – czyli 72.80 – na konto jakiejÅ› organizacji pożytku publicznego – mogÄ™ podesÅ‚ać parÄ™ namiarów np na domy dziecka. OczywiÅ›cie chcÄ™ dostać do wglÄ…du potwierdzenie przelewu ww kwoty.

Niech Uber ureguluje swoją sytuację prawną w naszym pięknym grajdole.

 

A sama historia wyglÄ…da tak:

Wczora z wieczora potrzebowałem przemieścić swoje szanowne cztery litery z Torwaru na Ulrychów w obrębie miasta stołecznego Warszawy. Że mam moralne obiekcje co do użycia Ubera odpaliłem MyTaxi.

Zanim wezwałem taksówkę rozejrzałem się okiem kierowcy jak by tu się ustawić, aby nie było problemu z podjęciem mnie jako pasażera i żeby nie trzeba było rzeźbić z wyjazdem.

ZamówiÅ‚em. 5 minut czekania, pan podjechaÅ‚. StanÄ…Å‚ po drugiej stronie ulicy, na zatÅ‚oczonym parkingu z którego wÅ‚aÅ›nie hurtem chcieli siÄ™ wydostać widzowie po koncercie. ZadzwoniÅ‚ do mnie, podszedÅ‚em do niego. ZwaliÅ‚ na aplikacjÄ™, że nie pokazaÅ‚a mu dokÅ‚adnie, gdzie jestem – co ciekawe u mnie lokalizacja taksówki w realu co do metra zgadzaÅ‚a siÄ™ z tÄ… na ekranie.

Pan sprawdza w nawigacji, gdzie Szulborska.

OK, jedziemy, 8PLN za trzaśnięcie drzwiami, taryfa 2, bo noc, 10 kilometrów do celu, pan miło zagaduje, co za impreza, skąd przyjechałem, itp. Stoimy trzy zmiany świateł, aby wyjechać z parkingu, taksa bije. Wydostajemy się w końcu z matni.

Jedziemy. W stolicy rzadko bywam, ale elementarne poczucie kierunku jakoś tam działa plus kilka głównych tras kojarzę. No i Wisłę, i mosty, i stadion narodowy. Ewidentnie jedziemy Wisłostradą zamiast do centrum. OK, może objeżdża. Ale nie, jedziemy dalej na północ. Tak mnie przez ciekawość wzięło, odpalam mapsy, patrzę. No ni chu ja nie jedziemy do celu. Wycieczka, znaczy. Dobrze, zobaczymy jak temat wyjdzie.

Dojechaliśmy do S8 i skręciliśmy na zachód. Ciągle miła rozmowa, jakie to bydło w rządzie, jak nas skubią, jak to policja ciemięży kierowców, taksa bije.

Pan myli raz ulicÄ™, w koÅ„cu docieramy na miejsce. 72.80. OÅ›wiadczam panu, że zabraÅ‚ mnie na wycieczkÄ™ i kwota za ten przejazd powinna zamknąć siÄ™ w 50pln. Pan oÅ›wiadcza, że jechaÅ‚ najkrótszÄ… drogÄ… wg nawigacji i na bezczela kasuje aktualnÄ… przejechanÄ… trasÄ™ i ustala nowÄ… na Torwar – 10 kilometrów z groszami. Idzie w zaparte. PoprosiÅ‚em paragon, na paragonie 17.2km. MajÄ…c w perspektywie maÅ‚o snu daÅ‚em sobie spokój z wzywaniem policji, zapÅ‚aciÅ‚em ile chciaÅ‚.

SiadÅ‚em potem spokojnie z laptopem, sprawdziÅ‚em – gógiel siÄ™ spisaÅ‚ – jak zwykle. Poniżej zapis dokÅ‚adnie pokrywajÄ…cy siÄ™ z tym, co widziaÅ‚em w trakcie jazdy.
wycieczka-mytaxi

ZÅ‚ożyÅ‚em reklamacjÄ™ w MyTaxi, zobaczymy, jak pociÄ…gnÄ… temat. JeÅ›li nie ogarnÄ… – zÅ‚ożę zawiadomienie o popeÅ‚nieniu przestÄ™pstwa.

Także ten-tego – jakbyÅ›cie trafili na srebrnÄ… toyotÄ™ corollÄ™, numery WA-80119, numer boczny 14144 – nie wsiadać.

Po takiej przygodzie serio-serio kusi, aby następnym razem wybrać jednak Ubera. A taryfiarze sami takimi akcjami napędzają klientów nie całkiem czystej konkurencji.

 

Manipulacja pojęciami

Jak widzÄ™ „zwolennicy aborcji” to mnie kurwica trafia. To tak, jakbym ja napisaÅ‚ o policjantach, że sÄ… zwolennikami strzelania do wszystkiego co siÄ™ rusza a mogÅ‚o zÅ‚amać prawo. Albo że przeciÄ™tny proboszcz jest zwolennikiem dupczenia podstarzaÅ‚ych parafianek.

Prawo do dokonania wyboru a podjęcie takowego to dwie różne sprawy. Przypuszczam, że poza dość konkretnymi patologiami nikt nie traktuje aborcji jako rutynowego zabiegu antykoncepcyjnego.

Nigdy nie wiesz, co w człowieku siedzi, jaką ścieżkę w życiu przeszedł i w jakich idzie butach. Kobieta może mieć bardzo wiele różnych powodów, aby nie chcieć dziecka. I być w bardzo wielu sytuacjach, kiedy nie miała woli lub możliwości podjęcia decyzji o niebyciu zapyloną.

ChciaÅ‚bym przypomnieć co poniektórym, że KAÅ»DA ciąża stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia ewentualnej przyszÅ‚ej matki. Nawet ciąża idÄ…ca teoretycznie prawidÅ‚owo może powodować trudne do odwrócenia konsekwencje – wzrost wagi, problemy z krÄ™gosÅ‚upem, żylaki – w tym i hemoroidy, osÅ‚abienie wÅ‚osów, podtrucia, anemia, zakrzepica, depresja – mogÄ™ poszukać źródeÅ‚ ze sporo wiÄ™kszÄ… listÄ…, jak ktoÅ› ciekawy. Niektóre z tych przypadÅ‚oÅ›ci mogÄ… prowadzić do powikÅ‚aÅ„ groźnych dla życia.

Nie jestem zwolennikiem aborcji. Jestem stanowczym orędownikiem prawa do podjęcia przez kobietę takiej decyzji. A jeśli już podjęła taką decyzję i z przyczyn innych niż medyczne chce usunąć ciążę, to znaczy, że to my daliśmy dupy. My, społeczeństwo, jej otoczenie. To ona ma gruby problem i stara się go rozwiązać tak, jak potrafi. Obowiązkiem całej reszty jest wspieranie jej w takich sytuacjach. Często jest tak, że kobiety decydują się rodzić, bo pojawił się właściwy support i przyszła matka poczuła się bezpieczniej, nie pozostawiona sama sobie. Zdarza się to również w przypadku płodów, które nie mają szansy na przeżycie. Znów musiałbym poszukać, trafiłem jakiś czas temu ciekawy artykuł na temat właśnie wspierania rodziców dzieci bez szans. Ale nadal IMHO decyzja należy do kobiety i jak się to komuś ta decyzja nie podoba, a nie chce pomóc, to niech spierdala.

Lewy pas to nie kółko różańcowe

Jak dla mnie to paranoję z blokowaniem lewego pasa rozkręcają ci, którzy zapierdalają jak idioci.
 
Obserwacje z dziÅ› – A1, wiÄ™kszość w piÄ™knym sÅ‚oÅ„cu, ale i trochÄ™ w caÅ‚kiem gÄ™stym deszczu.
 
Tiry mają różnie skalibrowane kagańce. Widzę 800-1000m przede mną TIR schodzi na lewy pas, łyka wolniejszego. Trwa to chwilę. Ja mam 140 na blacie, mam w cholerę czasu, aby zdjąć nogę z gazu i doczepić się 60-80m za wyprzedzającym. Zanim dojadę, to on jest już w połowie. Korona mi z głowy nie spadnie, jak zaczekam minutę, aż skończą się miziać i ciężarowy zjedzie z lewego, docisnę, łyknę obu, zejdę na prawy.
 
ALE… wyprzedzam te dwa tiry, mam 120 na blacie, bo pada, piździ i w ogóle syf na kiju. I nagle dwa metry za moim zderzakiem jedzie jakiÅ› palant, który w deszczu, na mokrym zapierdalaÅ‚ 180-200km/h i hamowaÅ‚ tak, że maÅ‚o nie przyjebaÅ‚ w bariery. DÅ‚ugie, klakson, kierunkowskaz – jakby miaÅ‚, to by jeszcze chorÄ…giewkÄ… machaÅ‚ i wuwuzelÄ… trÄ…biÅ‚. Gdzie mu zjadÄ™? Pod tira? Musi odczekać, ja nie bÄ™dÄ™ jechaÅ‚ szybciej. SkoÅ„czÄ™ wyprzedzać, zjadÄ™ na prawy … mija mnie o wyciÄ…gniÄ™cie rÄ™ki lewym marginesem z rykiem silnika kiedy schodzÄ™ na prawy. A, chciaÅ‚bym przypomnieć, że jak schodziÅ‚em na lewy pas to tego chuja jeszcze nie byÅ‚o w mojej strefie czasowej, wiÄ™c drogi mu nie zajechaÅ‚em.
 
MogÄ™ jechać równo przepisowego maxa, czyli – przypominam – 140kph. ZerknÄ™ w lustro, 300m za mnÄ… czysto, schodzÄ™ na lewy aby Å‚yknąć coÅ› jadÄ…cego wolniej – zaraz mam jakiegoÅ› pajaca na zderzaku. I moja wina, że blokujÄ™ lewy pas. A przypominam, że manewr wyprzedzania musi chwilÄ™ potrwać, bo na lewy pas schodzimy majÄ…c kilkadziesiÄ…t metrów do poprzedzajÄ…cego auta, nie kilka, a i przed sam dziób komuÅ› nie wypada wjechać tylko dobrze odejść ze 20-30m.
 
Ale wiem, ja pizda jestem i frajer, bo pamiętam, że fizyka to zimna suka, która błędów nie wybacza.

18 powodów, dla których warto być poganinem*

1. Nie musisz ciągle wysłuchiwać od ateistów, że wierzysz w coś, co nie istnieje. Czcisz Słońce. Jak ktoś ma wątpliwości, czy Ono istnieje, to pokazujesz palcem. Richard Dawkins może ci naskoczyć.

2. Matka Natura nie ma ci za złe, gdy gapisz się na tyłki płci przeciwnej. Wręcz przeciwnie, cieszy się, że doceniasz, że tak ładnie jej wyszły.

3. Bardzo szybko uczysz się dystansu do tego, co ludzie mówią o twojej wierze. No bo jak powiesz, że świętujesz pełnię Księżyca, to wiadomo, że będą się śmiali. I oczywiście przechodzisz nad tym do porządku dziennego, zamiast pielęgnować urazę swoich uczuć religijnych.

4. Nie masz jednej księgi z odpowiedziami na fundamentalne pytania, więc szukasz w wielu różnych. Koniec końców, pewnie i tak nie znajdziesz, ale jaki będziesz oczytany!

5. Nie zdarzyło się jeszcze, żeby święte drzewo wyrosło w kształt bazyliki w Licheniu.

6. Zagadnienia teologiczne stają się znacznie bliższe życiu, kiedy w twojej religii Matka jest symbolem płodności, a nie dziewictwa.

7. Politycy i publicyści nie wycierają sobie gęby imionami twoich bogów. A nawet gdyby chcieli, to nie umieliby ich wymówić.

8. Nikt za bardzo nie wie, po czyjej jesteś stronie w sporach antyklerykałów z Kościołem, oświeceniowych racjonalistów z religijnymi fundamentalistami, moherów z lewakami itp., więc każdy może z tobą porozmawiać jak człowiek z człowiekiem. A że i tak zdarza się to rzadko, to już inna rzecz.

9. Wolno ci jeść wszystko, pod warunkiem, że nie będziesz się czuł pokrzywdzony, jeśli w końcu coś zeżre ciebie.

10. Twoi bogowie nie wypierają się tego, że stworzyli ludzi takimi, jakimi są. Na przykład gejami. Pewnie nawet gdzieś tam w Panteonie jest jakiś osobny bóg specjalnie dla nich, bo dlaczego by nie? I na pewno wygląda bo-sko!

11. W szkołach i urzędach krzyże na ścianach pojawiają się i znikają, ale pogańskie paprotki na parapetach, symbolizujące odwieczną siłę Natury, trwają niezmiennie.

12. Składanie ofiar rzeczowych ma więcej sensu, kiedy czcisz święte zwierzęta. Głodnej wiewiórce sprawisz więcej radości orzeszkiem niż obrazowi Matki Boskiej kolejnym złotym wisiorkiem.

13. Jedyny ojciec, którego czcisz, to twój własny. Co prawda nie był pewnie nieskończoną miłością, ale za to widywałeś go nie tylko w wizjach i prawdopodobnie nie groził ci skazaniem na wiekuiste męki za nieposłuszeństwo ani nie wyrzucił z domu za podjadanie jabłek z sadu.

14. Rozumiesz, że nie jesteś duszą uwięzioną w ciele, tylko tym właśnie, cudownie skonstruowanym, ciałem. Fajnie jest nie czuć się uwięzionym, prawda?

15. Na tacę kładziesz filiżankę.

16. Nie wierzysz w te bzdury, jakoby dobra karma wracała. Na podstawie wieloletnich obserwacji swojego zwierzęcia totemicznego (na przykład kota) wiesz, że dobra karma to taka, która po spożyciu nie wraca i nadaje sierści jedwabisty połysk.

17. Niebo masz zawsze nad głową, a nie w abstrakcyjnej i niepewnej przyszłości.

18. W twojej politeistycznej wizji świata jest miejsce dla każdego boga, którego przyniesie ze sobą napotkany człowiek.

* kradzione z Fejsika, ale prawdopodobnie pierwotnym źródłem jest Kompostownia

I feel disturbance in force

Dziś nadszedł ten dzień. Postanowiłem założyć konto na Spotify.

WpisujÄ™ adres email, passÅ‚o, login, datÄ™ urodzenia, pÅ‚eć, przeglÄ…dam dane zanik kliknÄ™ „rejestruj” i … pomaraÅ„czowa kropka przy loginie – login zajÄ™ty, użyj innego.

Aha, tradycyjnie, spoko, znaczy – już zakÅ‚adaÅ‚em kiedyÅ› konto na Spocie, wychodzÄ™ z rejestracji, przechodzÄ™ do logowania, taptam login, taptam passÅ‚o – nie dziaÅ‚a.

Nie, no spoko, tap na „nie pamiÄ™tam hasÅ‚a”, wpisujÄ™ login, klikam wyÅ›lij, przechodzÄ™ do skrzynki … nic. Czekam. Nic. Czekam wiÄ™cej – z 5 minut siÄ™ zebraÅ‚o – nic.

Eh, pewnie trzeba pogonić Spotom kota, znów przypomnij passÅ‚o, wklepujÄ™ adres mailowy i … taki adres nie jest zarejestrowany w bazie.

… minuta zwiechy.

Serio.

Dobra minuta zwÄ…tpienia, zÅ‚oÅ›ci, kombinowania i zaÅ‚amki. W koÅ„cu ciężkie westchnienie – w koÅ„cu musiaÅ‚ nadejść ten dzieÅ„.

Proszę Państwa!

Po 17 latach korzystania z sieci w końcu trafiłem serwis, w którym mój jedyny-unikalny-najwspanialszy-niezmienny-i-tylko-mój login okazał się być zajęty.

Kurtyna.

 

Deadpool

Pierwszy od dawna film, w którym wątek romantyczny nie obsysał.

Pierwszy od dawna film dla dorosłych, na którym rżałem jak głupi.

Pierwszy od dawna film, który był głupi bo miał być głupi i do tego był dobrze głupi.

Pierwszy od dawna film o superbohaterach, który nie ociekał patosem.

Pierwszy od dawna film, który tak wdzięcznie ociekał bezsensowną przemocą.

Pierwszy od dawna film, który broni się treścią a nie pieniędzmi.

Obiektywnie uczciwe 6.5/10.

Na zwyrolometrze 9/10. Tylko 9, bo głupich tekstów mogło być więcej, mogły być jeszcze bardziej niepoprawne politycznie i Colossus bezsensownie zasłonił łapą to co najciekawsze.

Alfa Sony Romeo

Sony Mobile PL

W sobotę kupiłem Z3 Compact.

Dziś odesłałem go do serwisu. Jak do tej pory z elektroniki którą kiedykolwiek kupiłem tylko jakiś noname tablet z Reala za 150pln trafił do serwisu szybciej niż wasz smartfon z półki premium.

GratulujÄ™.

(źródło)


 

Zbigniew ‚zibi’ Jarosik Tak bardzo premium, że Z3 Compact pojechaÅ‚ do serwisu 2 dni po zakupie. Szybciej w serwisie z caÅ‚ej mojej elektroniki wylÄ…dowaÅ‚ tylko tablet noname za 150pln z Reala.

Sony Mobile PL

Sony Mobile PL Może pech po prostu.

Zbigniew 'zibi' Jarosik

Zbigniew ‚zibi’ Jarosik Raczej problem z kontrolÄ… jakoÅ›ci. Mam trzy wasze sprzÄ™ty:

– M2 Aqua – po roku użytkowania wyglÄ…da jak psu z gardÅ‚a. OdpadÅ‚a dolna maskownica, górna odkleiÅ‚a siÄ™ i uÅ‚amaÅ‚a przy wyjmowaniu z kieszeni, gniazdo sÅ‚uchawek siedzi tak gÅ‚Ä™boko, że nawet firmowe sÅ‚uchawki majÄ… problem z dobrym kontaktem, a zaÅ›lepka od gniazda usb straciÅ‚a uszczelkÄ™ po 8 miesiÄ…cach, szkieÅ‚ko aparatu pokryte pajÄ™czynÄ… rysek. Fakt, muszÄ™ oddać, że na szkle ekranu ANI JEDNEJ rysy.
– SW2 – ekran rozlaÅ‚ siÄ™ po roku i tygodniu od zakupu. Å»eby byÅ‚o zabawniej – jest to sprzÄ™t, który głównie leżaÅ‚ w szufladzie – przepracowaÅ‚ przez ten rok może ze 4 tygodnie. SprzÄ™t bez uszkodzeÅ„ mechanicznych, nie byÅ‚ uderzony ani przyciÅ›niÄ™ty.
– Z3 Compact – kupiÅ‚em w sobotÄ™, dziÅ› odwiozÅ‚em. PrzyjechaÅ‚em do domu, wydÅ‚ubaÅ‚em zaÅ›lepkÄ™, aby wÅ‚ożyć kartÄ™ SIM, zaÅ›lepka już nie chce siedzieć w obudowie.

Zaznaczam, że wszystkie urządzenia były użytkowane prawidłowo.

(źródło)


Sony Mobile PL

Znów nacieszyÅ‚em siÄ™ Z3 Compactem … 2 dni. Bym siÄ™ nacieszyÅ‚ 1 dzieÅ„, ale zapomniaÅ‚em wczoraj faktury i nie miaÅ‚em jak go odesÅ‚ać do serwisu.

A telefon odesłałem, bo serwis trzymał mój telefon tydzień, ale nie raczył usunąć usterki. Napisano, że element wymieniono (nie napisano jaki) i odesłano.

Zaślepka wylazła z obudowy sama 20 minut po odebraniu telefonu. Następnego dnia nie potrafiła utrzymać się na swoim miejscu nawet 3 minut.

Jeśli to był żart, to go nie zrozumiałem i proszę o wyjaśnienie.

(źródło)

Star Wars: The Force Awakens

Stare Warsy – Popuszczanie moczy.

Dosłownie. Jedni sikali ze szczęścia, inni moczyli się bojąc się wyjść do kibla w oczekiwaniu na jakiś sensowny moment, który mógłby ten film uratować.

Lucas, J.J. Abrams, Disney i spora część starej – waniliowej – obsady. Dodajmy do tego 10 lat gÅ‚odzenia fanów. Przepis na finansowy sukces murowany. W dzisiejszych czasach film z takim budżetem musi mieć efekciarstwo co najmniej poprawne, gra aktorów też znoÅ›na, scenariusz… StarajÄ…c siÄ™ podejść do tematu obiektywnie daÅ‚bym 6.5/10, może nawet 7.

A na moim prywatnym zwyrolometrze 3.5.

Kto to kurwa spłodził?!

Goblin powiedział, że scenariusz był. Ja twierdzę, że nawet trzy. Ktoś wrzucił do niszczarki scenariusze koszernej trylogii, wybrał dwie garście pasków, spędził miły weekend z butelką whisky, paczką zioła i dużą ilością przezroczystej taśmy klejącej.

Efekty w dzisiejszych czasach już nie robią. Przy takim budżecie to inaczej się nie da. Każdy dzisiejszy blockbuster ocieka optycznie, więc starłorsy już nie mają tego efektu WOW.

Zagranie na sentymentach starych wyjadaczy rodzynkami ze starej obsady – dobre, ale … nie bÄ™dÄ™ spojlowaÅ‚. Powiem tylko – Dżordż, JJ i Walt – FAK JU!

Film jest do bólu – dupy, dosÅ‚ownie – przewidywalny. Jest nudny. Jest kretyÅ„ski. SÄ… miejsca, gdzie totalnie nie trzyma siÄ™ kupy. Chociaż nie, trzyma siÄ™ – Å›mierdzi.

W poniedziaÅ‚ek rano, przed wieczornym seansem obejrzaÅ‚em sobie New Hope. Nawet nie biorÄ…c poprawki na wiek filmu, nawet nie przymykajÄ…c oka na biedne jak na dzisiejsze czasy efekty, nawet nie dajÄ…c taryfy ulgowej zupeÅ‚nie innemu kreowaniu postaci w tamtych czasach – klasyk jest DUÅ»O LEPSZY niż nowinka. Ba! Nawet nieszczÄ™sny Phantom Menace byÅ‚ lepszy!

Jak opadnie pył popremierowy i wszyscy już się naoglądają i nie będzie obaw spoilowania przy omawianiu treści chętnie podyskutuję. Chociaż może szkoda na to czasu.

Niniejszym ogłaszam SW:TFA niewypałem roku, zwycięstwem marketingu nad dobrym smakiem, zawiedzioną nadzieją, SW: A Fucked Up Hope.