Category Archives: on the road

O tarczach hamulcowych

Bo ludziom się wydaje, że będą mieli nimi gdzie szybciej jeździć.

Widzisz, problem polega na tym, że ciągle operujemy w dwóch rozłącznych przestrzeniach logicznych.

Ja – i jeszcze np Marcin – mówimy o cywilnej jeździe po publicznych drogach w Polsze. W takich warunkach prÄ™dkość maksymalna przez wiÄ™kszość czasu dla przeciÄ™tnego zjadacza marfefki jest wyznaczona (upraszczajÄ…c) na 50 w mieÅ›cie i 90 poza miastem, 120 na ekspresówkach (nie wszystkich) i 140 przy wyjeździe na wakacje albo Å›wiÄ™ta. W takich zakresach prÄ™dkoÅ›ci majÄ…c rozum w gÅ‚owie a nie w bucie seryjne hamulce na defaultowych oponach w przeroÅ›niÄ™tym kompakcie, jakim jest Octavia – wystarczajÄ… z palcem w zupie. MiÄ™dzy kolejnymi hamowaniami jest dość czasu, aby tarcze ostygÅ‚y i pracowaÅ‚y jak należy.

Z kolei paru szybkich i wÅ›ciekÅ‚ych – nie bÄ™dÄ™ wskazywaÅ‚ palcem – żyje w przeÅ›wiadczeniu, że caÅ‚y Å›wiat jest jednym wielkim torem wyÅ›cigowym i na każdej prostej sÄ… gotowi poÅ‚ożyć dwie paki na blat. Dla nich jazda po mieÅ›cie oznacza strzaÅ‚ spod Å›wiateÅ‚ i ekstremalne hamowanie kilka sekund później na nastÄ™pnych Å›wiatÅ‚ach. Obca im najwyraźniej jest koncepcja pÅ‚ynnoÅ›ci ruchu, hamowania silnikiem i zachowywania siÄ™ na publicznej drodze w sposób przewidywalny i okreÅ›lony w kodeksie ruchu drogowego.

Owszem, sÄ… tacy, którzy nie żyjÄ… na torze a sÄ… po prostu drogowymi nieogarami i dla nich tarcze rozmiaru koÅ‚a z wozu drabiniastego bÄ™dÄ… za maÅ‚e by odprowadzić ciepÅ‚o z ciÄ…gÅ‚ego hamowania na kilkukilometrowym zjeździe. Im docelowo każde auto siÄ™ albo zepsuje albo je rozbijÄ… – pozostaje tylko siÄ™ modlić, aby staÅ‚o siÄ™ to, zanim kogoÅ› skrzywdzÄ….

JeÅ›li potrzebujesz auto do zwykÅ‚ej jazdy a nie do zapierdalania po torze to seria w 100% wystarczy. Zwykle przy hamowaniu to zawodzi nasza różowoszara galaretka, nie auto. JesteÅ›my w drodze rozproszeni, nie zachowujemy wÅ‚aÅ›ciwych odstÄ™pów, jedziemy za szybko, uważamy, że jakoÅ› to bÄ™dzie. Możesz kupić GTR-a, R8 czy Countach – ale żadnego z nich w normalnym, cywilizowanym ruchu nie wykorzystasz nawet w 10% – również przy hamowaniu. A 100% możliwoÅ›ci tych aut jesteÅ› w stanie wykorzystać legalnie tylko na dobrym torze i to po latach nauki.

Smutna niestety obserwacja życia na drogach pokazuje, że jak już ktoś dociuła do tego przechodzonego RS4, eMopakieta czy nawet weźmie w leasing porsche to wydaje mu się, że jest lepszy i może więcej. I zapomina, że może i może, ale mu nie wolno. I parkuje jak buła na przejściu dla pieszych, albo na miejscu dla inwalidy, bo tam więcej miejsca i żeby mu nie obili drzwi, cisną dwa złote z groszami po ekspresówkach i autostradach uniemożliwiając innym bezpieczne poruszanie się zgodne z zasadami.

Patrząc na to wszystko, widząc degradację drogowych zachowań wprost proporcjonalną do możliwości lub ceny auta cieszę się, że jestem tylko szarym kurakiem w kapeluszu spokojnie ciągnącym zgodnie z przepisami prawym pasem seryjnym golfem z biedronki. I marzę, aby żaden szybki-ale-bezpieczny nie pozbawił mnie kiedyś możliwości dojechania do celu.

====

Autocytat z odmętów bunia,  z dyskusji o rozmiarze tarcz hamulcowych na grupie OCP.

Naklejki „baby on board”

Jeżu, jak bul dópy niektórzy mają. I o co? O naklejki „Baby on board”? Z ludzi wyłazi złośliwość i brak empatii.

IMHO generalnie naklejki majÄ… sens.

Taka naklejka informuje, że w aucie może znajdować się ktoś niestabilny emocjonalnie. Dziecko nie potrafi się kontrolować. Możesz być najlepszym rodzicem na świecie a dziecko i tak wywali buta, odepnie się, rzuci zabawką, zacznie rzygać, udławi się skarpetką, nagle zacznie drzeć ryja, pociągnie za włosy, będzie coś koniecznie chciało itp. I możesz być cyborgiem urodzonym przez Colina McRae wydymanego przez Szumahera a i tak dziecko w aucie cię zaskoczy. Widzę naklejkę, to wiem, że trzeba zachować jeszcze większy dystans i czasem uzbroić się w cierpliwość. Bo przepisy przepisami, a życie życiem. Sam mam dwójkę, wiem coś o tym. I nie, nie jestem niedzielnym kierowcą, prawo jazdy mam od 20 lat, przejechałem jakieś pół miliona kilometrów, dziennie spędzam prawie dwie godziny w ruchu miejskim – widziałem niejedno.

Taka naklejka informuje, że do auta może wsiadać ktoś, o gorszej koordynacji ruchów. Dziecku czasem ciężko otworzyć drzwi, czasem otworzy je za szeroko. Warto zostawić takiemu trochę więcej miejsca na parkingu. Tak, jako rodzic pokryję koszty lakierowania twoich drzwi, jeśli moje dziecko w nie przypierdoli. Ale to ty będziesz się wkurwiał, że ałka, to ty będziesz szukał dobrego lakiernika, to ty przez parę dni nie będziesz mógł cieszyć się swoim autem. I żeby nie było – zwykle parkuję gdzieś dalej, nie pod samymi drzwiami marketu, bo miejsca dla rodzin zwykle są zajęte przez tych samotnych, co przyjechali sami dobrymi autami.

Taka naklejka informuje, że do auta mogę musieć wsadzić dziecko w fotelik. Albo w nosidle. Oznacza to, że muszę SZEROKO otworzyć drzwi. I jeśli są inne miejsca wolne w pobliżu będę bardzo wdzięczny, jeśli wybierzesz inne, nie o grubość lakieru od moich drzwi.

Naklejka z zielonym listkiem informuje, że autem jedzie ktoś, kto może potrzebować więcej czasu na zorientowanie się w otoczeniu, że kierujący może mieć problem z większym ruchem, że niektóre skrzyżowania mogą być jeszcze trochę za trudne. Może wbić czwórkę zamiast dwójki i zgasić auto. Może wbić prawy kierunek i skręcić w lewo. Nie powinien, ale to się MOŻE zdarzyć. I co z tego, że w razie kolizji on dostanie mandat. To ja będę miał uszkodzone auto, to ja będę musiał szlajać się po mechanikach i blacharzach. Nie warto. Prościej, taniej, bezpieczniej jest zostawić większy niż zwykle margines bezpieczeństwa i tolerancji.

Blachy z daleka. Prawie na pewno jedzie używając nawigacji i nie zna miasta. Prawie na pewno będzie musiał zmienić pas w ostatniej chwili na paru dziwniejszych trasach w rejonach, w których jeżdżę. Bo nie zna realiów i niektórych popapranych rozwiązań u nas. I co? Mam się na niego wkurzać? Mam w niego przywalić? Wolę zostawić margines.

Blachy z Malborka (no offence ;P). Nie dość, że gwałtownie zahamuje, to jeszcze potem przez pomyłkę wbije wsteczny. Będzie chciał zostawić auto na trzypasmówce i pójść do kiosku. Przy starszym aucie prawie na pewno po tym jak ruszy ze świateł będę musiał odczekać, aż opadnie zasłona dymna, zanim pojadę. Jak widzę GMB to zostawiam margines, jak przy baby on board, zielonym listku, blachach z Burkina Faso i babie za kierownicą razem wziętych. Bo tak jest taniej, prościej i mniej stresująco.

Zachowajcie dystans. I w życiu i na drodze. Bo przepisy przepisami, a życie życiem.

Szerokości.

Chujowe parkowanie

A wiecie, że wg Straży Miejskiej Ford i Suzuki sÄ… zaparkowane zgodnie z prawem? Po prawej budynek z dwoma szkoÅ‚ami – IX LO i I gimnazjum. KawaÅ‚ek w lewo – przedszkole.

OK, w przypadku Suzuki można by było się przyczepić, że nie zostawił 1.5m wolnego chodnika, ale chodzi mi w dzisiejszym czepialstwie o widoczność w rejonie przejścia dla pieszych.

Znów zaczęła siÄ™ mowa o tym, żeby zmienić przepisy dotyczÄ…ce pierwszeÅ„stwa pieszych. Kierowca bÄ™dzie musiaÅ‚ ustÄ…pić pieszemu już zbliżajÄ…cemu siÄ™ do przejÅ›cia. Sam przepis jako taki nie budzi we mnie wÄ…tpliwoÅ›ci, przeszkadza mi jego otoczka, inne przepisy z nim powiÄ…zane, a wÅ‚aÅ›ciwie w moim mniemaniu ich wadliwa interpretacja. Bo komuÅ› siÄ™ uroiÅ‚o, że skoro przejÅ›cie dla pieszych jest na jezdni to zakaz parkowania 10m przed przejÅ›ciem dotyczy tylko … jezdni.

Zerknijmy:

Art. 49.
1. Zabrania siÄ™ zatrzymania pojazdu:

2. na przejściu dla pieszych, na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem; na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu zakaz ten obowiązuje także za tym przejściem lub przejazdem;

Prawo o ruchu drogowym – jeÅ›li nie wyszczególnia w sposób jasny – zawsze mówi o drodze i o zachowaniu na niej. JeÅ›li w przepisie nie jest wprost powiedziane, że ów zakaz tyczy siÄ™ jezdni, to należy go traktować jako zakaz dotyczÄ…cy drogi. Tym bardziej intencjÄ™ ustawodawcy w tym zakresie podkreÅ›la druga część punktu, po Å›redniku jest wyraźnie napisane „na drodze dwukierunkowej”.

„Nielegalna” kontrola trzeźwoÅ›ci

Od jakiegoś czasu mnie trafia, jak w sieci znajduję kolejne radosne filmiki z cwaniakami, co to wiedzą lepiej. Przy kontroli kozaczą piejąc, jak to opresyjna milicja narusza ich Wolności Obywatelskie.

Co gorsza, trafiają się ludzie, którzy mają jakiś całkiem pozytywny fejm w sieci, którzy z uporem maniaka powielają zjebane urban legends o dziurawej ustawie.

 

Mdłe warzywa za nami, przejdźmy teraz do mięska.

Tym, którym chwila myÅ›lenia niestraszna polecam lekturÄ™ ustawy „Prawo o ruchu drogowym” – oprzemy siÄ™ na jedynym sÅ‚usznym źródle, czyli Internetowym Systemie Aktów Prawnych. ProszÄ™ sobie kliknąć tekst ujednolicony, kicamy do strony 215 i tam stoi (skróty moje, bez wpÅ‚ywu na logikÄ™, jeÅ›li ktoÅ› wÄ…tpi, proszÄ™ otworzyć i sprawdzić w źródle):

Art. 129. 1. Czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji.

2. Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do:

3) żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

W podpunkcie trzecim jest owo nieszczÄ™sne „uzasadnione podejrzenie”, nad którym tak siÄ™ spuszczajÄ… prawilni woźnice. Problem tylko taki, że „uzasadnione podejrzenie” nie jest wymagane do zażądania poddaniu siÄ™ badaniu przez kierowcÄ™. Dotyczy ono bowiem „innej osoby” która mogÅ‚a kierować pojazdem. Policjant musi mieć „uzasadnione podejrzenie”, że to „inna osoba” – nie aktualny kierowca – kierowaÅ‚a pojazdem, aby poddać jÄ… badaniu.

Dla ułatwienia analizy podpowiem, że ów tekst jest zdaniem złożonym i można go sobie rozbić na dwa czytania:

  • Policjant, w zwiÄ…zku z wykonywaniem czynnoÅ›ci okreÅ›lonych w ust. 1, jest uprawniony do żądania poddania siÄ™ przez kierujÄ…cego pojazdem badaniu w celu ustalenia zawartoÅ›ci w organizmie alkoholu lub Å›rodka dziaÅ‚ajÄ…cego podobnie do alkoholu;
  • Policjant, w zwiÄ…zku z wykonywaniem czynnoÅ›ci okreÅ›lonych w ust. 1, jest uprawniony do żądania poddania siÄ™ przez innÄ… osobÄ™, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogÅ‚a kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartoÅ›ci w organizmie alkoholu lub Å›rodka dziaÅ‚ajÄ…cego podobnie do alkoholu;

Co do wytkniÄ™tego mi w komciach na FB Art. 129i pkt. 4 wskazujÄ…cego na ustawÄ™ o wychowaniu w trzeźwoÅ›ci i przeciwdziaÅ‚ania alkoholizmowi, to… nic on nie zmienia. W ustawie owej nie ma żadnych zapisów dotyczÄ…cych przeprowadzania badania na obecność alkoholu w ramach kontroli drogowej – przytaczany w pyskówkach Art. 47 ww. ustawy nie odnosi siÄ™ bowiem do kontroli drogowej.

JeÅ›li mi nie wierzycie albo do was nadal nie dociera to polecam kupić kwiatka i dobrÄ… flaszkÄ™ i wybrać siÄ™ do polonistki z czasów podstawówki, aby wam to wyjaÅ›niÅ‚a. Kwiatek w ramach przeprosin, za zajÄ™cie czasu – flaszka, bo pani bÄ™dzie musiaÅ‚a po waszym wyjÅ›ciu jakoÅ› ukoić nerwy.

PodsumowujÄ…c – nie ma żadnej cholernej furtki. JeÅ›li zatrzymuje ciÄ™ policjant i każe ci dmuchnąć, to nie robisz mu żadnej Å‚aski, tylko wykonujesz polecenia, bo taki jest twój zasrany obowiÄ…zek.

„Uczciwość popÅ‚aca”

EDIT (2016-11-28):

ZadzwoniÅ‚a pani z MyTaxi – rozmowa bardzo miÅ‚a i konkretna.

Kierowca wg MyTaxi twierdzi, że dÅ‚uższÄ… drogÄ™ wybraÅ‚ po uzgodnieniu ze mnÄ…. Wg mnie takiego uzgodnienia nie byÅ‚o – ale sÅ‚owo przeciwko sÅ‚owu.

Zaproponowali zwrot całej kwoty za kurs. Powiedziałem, że interesuje mnie wyliczona przeze mnie nadwyżka.

Poprawka, mój bÅ‚Ä…d – MyTaxi pierwszy raz odpowiedziaÅ‚o już nastÄ™pnego dnia. Nie zaliczyÅ‚em tego, bo wyglÄ…daÅ‚o na automatycznÄ… odpowiedź – a jednak staÅ‚ za tym czÅ‚owiek.

EDIT (2016-11-24):

MaÅ‚y update – nadal sprawa nie zostaÅ‚a zaÅ‚atwiona.

Chwilowo wyglÄ…da to tak:
– wydziaÅ‚ zezwoleÅ„ UM miasta stoÅ‚ecznego Warszawy poprosiÅ‚ mnie o uzupeÅ‚nienie danych teleadresowych
– MyTaxi odezwaÅ‚o siÄ™ proponujÄ…c kod rabatowy do wykorzystania do koÅ„ca grudnia

Ciekaw jestem, co zrobi UMsW – ponoć potrafiÄ… zabrać licencjÄ™.

A MyTaxi z tym kodem zniżkowym to tak kiepsko trafili, biorąc pod uwagę to, że taksówkami poruszam się od wielkiego dzwonu. No i pierwsze skorzystanie z nich jako pośrednika pozwoliło mi trafić na tą kłamliwą świnię.

Co interesujÄ…ce – UMsW miaÅ‚ krótszy czas reakcji niż MyTaxi.

Aktualnie interesuje mnie zwrot wyÅ‚udzonej kwoty – czyli 22.80, bo wg moich wyliczeÅ„ kurs powinien kosztować prawie idealnie 50pln i zadośćuczynienie w postaci wpÅ‚acenia kwoty równej caÅ‚ej machloi – czyli 72.80 – na konto jakiejÅ› organizacji pożytku publicznego – mogÄ™ podesÅ‚ać parÄ™ namiarów np na domy dziecka. OczywiÅ›cie chcÄ™ dostać do wglÄ…du potwierdzenie przelewu ww kwoty.

Niech Uber ureguluje swoją sytuację prawną w naszym pięknym grajdole.

 

A sama historia wyglÄ…da tak:

Wczora z wieczora potrzebowałem przemieścić swoje szanowne cztery litery z Torwaru na Ulrychów w obrębie miasta stołecznego Warszawy. Że mam moralne obiekcje co do użycia Ubera odpaliłem MyTaxi.

Zanim wezwałem taksówkę rozejrzałem się okiem kierowcy jak by tu się ustawić, aby nie było problemu z podjęciem mnie jako pasażera i żeby nie trzeba było rzeźbić z wyjazdem.

ZamówiÅ‚em. 5 minut czekania, pan podjechaÅ‚. StanÄ…Å‚ po drugiej stronie ulicy, na zatÅ‚oczonym parkingu z którego wÅ‚aÅ›nie hurtem chcieli siÄ™ wydostać widzowie po koncercie. ZadzwoniÅ‚ do mnie, podszedÅ‚em do niego. ZwaliÅ‚ na aplikacjÄ™, że nie pokazaÅ‚a mu dokÅ‚adnie, gdzie jestem – co ciekawe u mnie lokalizacja taksówki w realu co do metra zgadzaÅ‚a siÄ™ z tÄ… na ekranie.

Pan sprawdza w nawigacji, gdzie Szulborska.

OK, jedziemy, 8PLN za trzaśnięcie drzwiami, taryfa 2, bo noc, 10 kilometrów do celu, pan miło zagaduje, co za impreza, skąd przyjechałem, itp. Stoimy trzy zmiany świateł, aby wyjechać z parkingu, taksa bije. Wydostajemy się w końcu z matni.

Jedziemy. W stolicy rzadko bywam, ale elementarne poczucie kierunku jakoś tam działa plus kilka głównych tras kojarzę. No i Wisłę, i mosty, i stadion narodowy. Ewidentnie jedziemy Wisłostradą zamiast do centrum. OK, może objeżdża. Ale nie, jedziemy dalej na północ. Tak mnie przez ciekawość wzięło, odpalam mapsy, patrzę. No ni chu ja nie jedziemy do celu. Wycieczka, znaczy. Dobrze, zobaczymy jak temat wyjdzie.

Dojechaliśmy do S8 i skręciliśmy na zachód. Ciągle miła rozmowa, jakie to bydło w rządzie, jak nas skubią, jak to policja ciemięży kierowców, taksa bije.

Pan myli raz ulicÄ™, w koÅ„cu docieramy na miejsce. 72.80. OÅ›wiadczam panu, że zabraÅ‚ mnie na wycieczkÄ™ i kwota za ten przejazd powinna zamknąć siÄ™ w 50pln. Pan oÅ›wiadcza, że jechaÅ‚ najkrótszÄ… drogÄ… wg nawigacji i na bezczela kasuje aktualnÄ… przejechanÄ… trasÄ™ i ustala nowÄ… na Torwar – 10 kilometrów z groszami. Idzie w zaparte. PoprosiÅ‚em paragon, na paragonie 17.2km. MajÄ…c w perspektywie maÅ‚o snu daÅ‚em sobie spokój z wzywaniem policji, zapÅ‚aciÅ‚em ile chciaÅ‚.

SiadÅ‚em potem spokojnie z laptopem, sprawdziÅ‚em – gógiel siÄ™ spisaÅ‚ – jak zwykle. Poniżej zapis dokÅ‚adnie pokrywajÄ…cy siÄ™ z tym, co widziaÅ‚em w trakcie jazdy.
wycieczka-mytaxi

ZÅ‚ożyÅ‚em reklamacjÄ™ w MyTaxi, zobaczymy, jak pociÄ…gnÄ… temat. JeÅ›li nie ogarnÄ… – zÅ‚ożę zawiadomienie o popeÅ‚nieniu przestÄ™pstwa.

Także ten-tego – jakbyÅ›cie trafili na srebrnÄ… toyotÄ™ corollÄ™, numery WA-80119, numer boczny 14144 – nie wsiadać.

Po takiej przygodzie serio-serio kusi, aby następnym razem wybrać jednak Ubera. A taryfiarze sami takimi akcjami napędzają klientów nie całkiem czystej konkurencji.

 

Lewy pas to nie kółko różańcowe

Jak dla mnie to paranoję z blokowaniem lewego pasa rozkręcają ci, którzy zapierdalają jak idioci.
 
Obserwacje z dziÅ› – A1, wiÄ™kszość w piÄ™knym sÅ‚oÅ„cu, ale i trochÄ™ w caÅ‚kiem gÄ™stym deszczu.
 
Tiry mają różnie skalibrowane kagańce. Widzę 800-1000m przede mną TIR schodzi na lewy pas, łyka wolniejszego. Trwa to chwilę. Ja mam 140 na blacie, mam w cholerę czasu, aby zdjąć nogę z gazu i doczepić się 60-80m za wyprzedzającym. Zanim dojadę, to on jest już w połowie. Korona mi z głowy nie spadnie, jak zaczekam minutę, aż skończą się miziać i ciężarowy zjedzie z lewego, docisnę, łyknę obu, zejdę na prawy.
 
ALE… wyprzedzam te dwa tiry, mam 120 na blacie, bo pada, piździ i w ogóle syf na kiju. I nagle dwa metry za moim zderzakiem jedzie jakiÅ› palant, który w deszczu, na mokrym zapierdalaÅ‚ 180-200km/h i hamowaÅ‚ tak, że maÅ‚o nie przyjebaÅ‚ w bariery. DÅ‚ugie, klakson, kierunkowskaz – jakby miaÅ‚, to by jeszcze chorÄ…giewkÄ… machaÅ‚ i wuwuzelÄ… trÄ…biÅ‚. Gdzie mu zjadÄ™? Pod tira? Musi odczekać, ja nie bÄ™dÄ™ jechaÅ‚ szybciej. SkoÅ„czÄ™ wyprzedzać, zjadÄ™ na prawy … mija mnie o wyciÄ…gniÄ™cie rÄ™ki lewym marginesem z rykiem silnika kiedy schodzÄ™ na prawy. A, chciaÅ‚bym przypomnieć, że jak schodziÅ‚em na lewy pas to tego chuja jeszcze nie byÅ‚o w mojej strefie czasowej, wiÄ™c drogi mu nie zajechaÅ‚em.
 
MogÄ™ jechać równo przepisowego maxa, czyli – przypominam – 140kph. ZerknÄ™ w lustro, 300m za mnÄ… czysto, schodzÄ™ na lewy aby Å‚yknąć coÅ› jadÄ…cego wolniej – zaraz mam jakiegoÅ› pajaca na zderzaku. I moja wina, że blokujÄ™ lewy pas. A przypominam, że manewr wyprzedzania musi chwilÄ™ potrwać, bo na lewy pas schodzimy majÄ…c kilkadziesiÄ…t metrów do poprzedzajÄ…cego auta, nie kilka, a i przed sam dziób komuÅ› nie wypada wjechać tylko dobrze odejść ze 20-30m.
 
Ale wiem, ja pizda jestem i frajer, bo pamiętam, że fizyka to zimna suka, która błędów nie wybacza.

Strefa płatnego parkowania na Brzozowej

12171636_10208069680685234_715007469_o

Od 2 listopada 2015 ul. Brzozowa zostanie objęta strefą płatnego parkowania. Poniżej fragment moich wypocin z fejsika.

Dobra, oczekujÄ™ konstruktywnych propozycji.

Miasto GdaÅ„sk – wiem, że strefa pÅ‚atnego parkowania ma sens – chodzi o rozÅ‚adowanie centrum, o zmniejszenie iloÅ›ci aut parkujÄ…cych w tym rejonie, o zachÄ™cenie ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej.

Ale robienie tego w ten sposób to jest rypanie po wszystkich czy to ma sens czy nie. Pan Prezes sobie i tak przyjedzie, bo jemu nie robi, czy zapÅ‚aci piÅ„cet miesiÄ™cznie czy bÄ™dzie dostawaÅ‚ radosne bileciki po pisiÄ…t za nieskorzystanie z parkometru. Wielu pracownikom nie zrobi to poważnej różnicy poza komfortem jazdy – autem przyjemniej, ciepÅ‚o, wygodnie, muza jakÄ… siÄ™ lubi itp. Ale mi to poważnie dezorganizuje życie. ZresztÄ… takich jak ja jest pewnie wiÄ™cej.

Szczegóły? Mam dwójkÄ™ dzieci. JeÅ›li bÄ™dÄ™ musiaÅ‚ siÄ™ przesiąść na komunikacjÄ™ miejskÄ… to bÄ™dziemy wychodzić z domu 6:25 zamiast 7:05 – to oznacza o 40 minut mniej snu. Co dzieÅ„. Moje dzieci bÄ™dÄ… musiaÅ‚y spÄ™dzać w placówkach o 30 minut wiÄ™cej. Co dzieÅ„. Powrót do domu bÄ™dzie nie o 16:45 a o 17:30, co bÄ™dzie oznaczaÅ‚o, że dzieci bÄ™dÄ… miaÅ‚y o 45 minut mniej czasu na zabawÄ™ z nami w domu albo na placu zabaw, na spacer, itp. Co dzieÅ„. W podróży bÄ™dÄ™ spÄ™dzaÅ‚ 3h zamiast 1.5 – i aktualnie jeszcze żonÄ™ do pracy zawożę i odbieram. Co dzieÅ„. W razie problemów w przedszkolu czy szkole dziÅ› od telefonu mogÄ™ dotrzeć na miejsce w 10 lub 13 minut (jadÄ…c zgodnie z przepisami) i od razu dziecko mogÄ™ zaÅ‚adować do auta i jechać np do lekarza. KomunikacjÄ… miejskÄ…? – Å›miech na sali. Do przedszkola, które jest bliżej, potrzeba 15 minut – i to jak tramwaj podjedzie.

Dla mnie komunikacja miejska nie jest alternatywÄ….

500 złotych za parkowanie? Miesięcznie? To jakiś absurd wylewający z kąpielą wszystkich takich jak ja, dla których auto nie jest li tylko kaprysem.

Źródło

Cepra jeżdżenia po górach dekalog.

  1. JeÅ›li jechaÅ‚eÅ› trasÄ… nawet 10 razy a jedziesz niÄ… nocÄ… – jedziesz niÄ… po raz pierwszy
  2. Podwójna ciÄ…gÅ‚a dla autochtonów to co najwyżej pewna sugestia stylu życia – nie prawo fizyki
  3. To, że gdzieś się da wjechać to nie znaczy, że należy
  4. To, że gdzieś należy wjechać to nie znaczy, że się da
  5. 4×4 to nie to samo, co 2 stopy przeÅ›witu
  6. Nie próbuj dotrzymać kroku lokalsowi, który właśnie cię wyprzedził. Nawet jeśli to Kadett pamiętający premierę M$ DOSa 3.31
  7. Możesz próbować dotrzymać kroku lokalsowi w rozsypującym się Kadecie, jeśli jesteś pierworodnym synem Juhy Kankkunena, Carlosa Sainza i Colina McRae z implantami od Kubicy.
  8. Nawet jeśli jesteś drogowym mutantem gonienie Kadetta wymaga kombinezonu zdolnego odprowadzić wiadro gówna po każdym zakręcie
  9. Znak ograniczenia do 40 powinien być czytany „CZTERDZIEÅšCI, KURWA!”
  10. Z dróg widoki sÄ… piÄ™kne, ale … PATRZ NA DROGĘ!!!

SÅ‚ony tor

Trójmiasto.pl pieje z zachwytu nad nowootwieranym ośrodkiem doskonalenia jazdy.

OK, rozumiem, że ustawa wymaga od świeżaków doszkolenia praktycznego. Rozumiem, że ludziom brakuje doświadczenia w dziwnych i trudnych sytuacjach. Ale jak zwykle ustawa sobie, a życie sobie.

Ale po kolei…

Wymóg doszkolenia miÄ™dzy czwartym a ósmym miesiÄ…cem po otrzymaniu prawa jazdy jest … bez sensu.
Zdarza siÄ™, że ludź jakiÅ› zrobi prawo jazdy i … nie jeździ. Nie jeździ, bo nie musi, nie jeździ, bo nie ma samochodu, itp. Niejeżdżących jest caÅ‚kiem sporo. Dla nich bÄ™dÄ… to wyrzucone pieniÄ…dze. I to nie maÅ‚e, bo 500pln nie chodzi piechotÄ…. A takie szkolenie nie poparte dalszÄ… praktykÄ… przepadnie. W godzinÄ™ można komuÅ› coÅ› pokazać, wyćwiczyć odruchów siÄ™ nie da. (OK, przejrzaÅ‚em cennik autodromu, w grupie wychodzi „taniej” – 600pln za 4h).

Czemu tak drogo autem ośrodkowym?
Jeśli ktoś nie ma samochodu i nie jeździ na co dzień (vide wyżej) to jest to tylko cyniczne wyciąganie kasy.

Czemu tak drogo w ogóle?
Cennik autodromu nie zachwyca. Wypad na tego typu obiekt powinien być na tyle tani, aby chciało się tam pojechać przed zimą na 2-3h po prostu poćwiczyć.

Czy są dostępne w ośrodku auta FWD/RWD/AWD?
JeÅ›li przyjdÄ™ na szkolenie autem oÅ›rodka, dadzÄ… mi daciÄ™ albo yarisa FWD, podszkolÄ… z wyprowadzania z podsterownoÅ›ci. A nastÄ™pnego dnia wsiÄ…dÄ™ w merca czy BMW z dwoma paczkami kucy pod maskÄ… – wtedy najwiÄ™kszym moim zmartwieniem bÄ™dzie nadsterowność i caÅ‚e szkolenie bÄ™dÄ™ mógÅ‚ sobie wsadzić miÄ™dzy poÅ›lady. A z AWD to jeszcze caÅ‚kiem inna historia …

Czemu doświadczony kierowca, który chce ćwiczyć reakcje i manewry nie ma gdzie tego robić?
Bo przecież nie bÄ™dÄ™ wydawaÅ‚ co roku przed zimÄ… wydawaÅ‚ kilkuset pln na jazdy z instruktorem, kiedy nie sÄ… mi one potrzebne! Znaczy – nie jest mi potrzebny instruktor, potrzebujÄ™ miejsca i warunków. Jestem gotów zapÅ‚acić 50pln za godzinÄ™ dostÄ™pu do toru z pÅ‚ytÄ… poÅ›lizgowÄ…. Auto mam wÅ‚asne, ubezpieczone, z przeglÄ…dem, ja ponoszÄ™ koszty eksploatacji. Nie potrzebny do tego jest instruktor, wystarczy cieć, który bÄ™dzie pilnowaÅ‚, aby kogoÅ› nie poniosÅ‚o. Zwykle jak tylko spadnie Å›nieg to jadÄ™ pod jakiÅ› market. Ryzyko mandatu jest, ale jeżdżę tam nie tylko na latanie bokami, ale głównie wÅ‚asnie na ćwiczenie omijania przeszkód i hamowania. ZnajdujÄ™ sobie grudÄ™ Å›niegu/lodu i ćwiczÄ™ różnego rodzaju najazdy. W TrójmieÅ›cie NIE MA GDZIE ROBIĆ TEGO LEGALNIE!!!

Z luźnych konkluzji – to wszystko wybudowano za naszÄ… kasÄ™ i za naszÄ… kasÄ™ dalej bÄ™dzie utrzymywane. To jak z autostradami – zbudowano je za nasze pieniÄ…dze, aby byÅ‚o szybciej, bezpieczniej i aby zmniejszyć obciążenie tras lokalnych. Ale chcesz z nich korzystać – pÅ‚ać. I to sÅ‚ono.