Category Archives: fb

O tarczach hamulcowych

Bo ludziom się wydaje, że będą mieli nimi gdzie szybciej jeździć.

Widzisz, problem polega na tym, że ciągle operujemy w dwóch rozłącznych przestrzeniach logicznych.

Ja – i jeszcze np Marcin – mówimy o cywilnej jeździe po publicznych drogach w Polsze. W takich warunkach prÄ™dkość maksymalna przez wiÄ™kszość czasu dla przeciÄ™tnego zjadacza marfefki jest wyznaczona (upraszczajÄ…c) na 50 w mieÅ›cie i 90 poza miastem, 120 na ekspresówkach (nie wszystkich) i 140 przy wyjeździe na wakacje albo Å›wiÄ™ta. W takich zakresach prÄ™dkoÅ›ci majÄ…c rozum w gÅ‚owie a nie w bucie seryjne hamulce na defaultowych oponach w przeroÅ›niÄ™tym kompakcie, jakim jest Octavia – wystarczajÄ… z palcem w zupie. MiÄ™dzy kolejnymi hamowaniami jest dość czasu, aby tarcze ostygÅ‚y i pracowaÅ‚y jak należy.

Z kolei paru szybkich i wÅ›ciekÅ‚ych – nie bÄ™dÄ™ wskazywaÅ‚ palcem – żyje w przeÅ›wiadczeniu, że caÅ‚y Å›wiat jest jednym wielkim torem wyÅ›cigowym i na każdej prostej sÄ… gotowi poÅ‚ożyć dwie paki na blat. Dla nich jazda po mieÅ›cie oznacza strzaÅ‚ spod Å›wiateÅ‚ i ekstremalne hamowanie kilka sekund później na nastÄ™pnych Å›wiatÅ‚ach. Obca im najwyraźniej jest koncepcja pÅ‚ynnoÅ›ci ruchu, hamowania silnikiem i zachowywania siÄ™ na publicznej drodze w sposób przewidywalny i okreÅ›lony w kodeksie ruchu drogowego.

Owszem, sÄ… tacy, którzy nie żyjÄ… na torze a sÄ… po prostu drogowymi nieogarami i dla nich tarcze rozmiaru koÅ‚a z wozu drabiniastego bÄ™dÄ… za maÅ‚e by odprowadzić ciepÅ‚o z ciÄ…gÅ‚ego hamowania na kilkukilometrowym zjeździe. Im docelowo każde auto siÄ™ albo zepsuje albo je rozbijÄ… – pozostaje tylko siÄ™ modlić, aby staÅ‚o siÄ™ to, zanim kogoÅ› skrzywdzÄ….

JeÅ›li potrzebujesz auto do zwykÅ‚ej jazdy a nie do zapierdalania po torze to seria w 100% wystarczy. Zwykle przy hamowaniu to zawodzi nasza różowoszara galaretka, nie auto. JesteÅ›my w drodze rozproszeni, nie zachowujemy wÅ‚aÅ›ciwych odstÄ™pów, jedziemy za szybko, uważamy, że jakoÅ› to bÄ™dzie. Możesz kupić GTR-a, R8 czy Countach – ale żadnego z nich w normalnym, cywilizowanym ruchu nie wykorzystasz nawet w 10% – również przy hamowaniu. A 100% możliwoÅ›ci tych aut jesteÅ› w stanie wykorzystać legalnie tylko na dobrym torze i to po latach nauki.

Smutna niestety obserwacja życia na drogach pokazuje, że jak już ktoś dociuła do tego przechodzonego RS4, eMopakieta czy nawet weźmie w leasing porsche to wydaje mu się, że jest lepszy i może więcej. I zapomina, że może i może, ale mu nie wolno. I parkuje jak buła na przejściu dla pieszych, albo na miejscu dla inwalidy, bo tam więcej miejsca i żeby mu nie obili drzwi, cisną dwa złote z groszami po ekspresówkach i autostradach uniemożliwiając innym bezpieczne poruszanie się zgodne z zasadami.

Patrząc na to wszystko, widząc degradację drogowych zachowań wprost proporcjonalną do możliwości lub ceny auta cieszę się, że jestem tylko szarym kurakiem w kapeluszu spokojnie ciągnącym zgodnie z przepisami prawym pasem seryjnym golfem z biedronki. I marzę, aby żaden szybki-ale-bezpieczny nie pozbawił mnie kiedyś możliwości dojechania do celu.

====

Autocytat z odmętów bunia,  z dyskusji o rozmiarze tarcz hamulcowych na grupie OCP.

Po trupach do celu

Zbiór notatek z postów buniowych w sprawie zagrożeń bezpieczeństwa stwarzanych przez szmaty wyborcze na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych.

===============

DziÄ™kujÄ™ Wam gdaÅ„szczanki i gdaÅ„szczanie za zaufanie! WedÅ‚ug sondażu, który przeprowadziÅ‚a Gazeta Wyborcza, pierwsza…

Publiée par PaweÅ‚ Adamowicz sur Dimanche 14 octobre 2018

Kiedy doczekamy się, aby SM wspólnie z GZDiZ usunęła zagrażające nam plakaty wyborcze? Wszystkich opcji, w tym również Pańskiej. GZDiZ twierdzi, że to nie ich problem a SM problemu nie widzi.

Zapraszam do zapoznania siÄ™ z fotkami: https://www.facebook.com/zbigniew.jarosik/posts/10217677489954461?__tn__=-R

Parę lat temu przerabialiśmy reklamę pana Zdanowicza na estakadzie przy Galerii Bałtyckiej. Teraz jadąc WZ-ką można na wiadukcie w ciągu Cedrowej zobaczyć między innymi Pana banner wyborczy. Rozporządzenie ministerialne mówi, że nie wolno.

Szczerze powiedziawszy czuję, że jako politycy macie w poważaniu nasze bezpieczeństwo i pozwalacie komitetom wyborczym na samowolę. Dla wszystkich kandydatów ważniejsze jest zwycięstwo w wyborach niż porządek i bezpieczeństwo.

DZIĘKUJEMY wszystkim wam za sprzedanie nas.

===============

NajwiÄ™kszy żal mam do GdaÅ„ski ZarzÄ…d Dróg i Zieleni, że dopuszcza do zasyfienia skrzyżowaÅ„ i rejonów przejść dla pieszych. Już nawet abstrahujÄ…c od istniejÄ…cych przepisów jest jeszcze coÅ› takiego jak zdrowy rozsÄ…dek, który mówi, że umieszczanie czegokolwiek rozpraszajÄ…cego w rejonie przejść i skrzyżowaÅ„ jest po prostu zÅ‚e. A GZDiZ ma przecież możliwość niewyrażenia zgody na zajÄ™cie pasa drogowego w miejscach, gdzie MOÅ»E to stwarzać zagrożenie. I – podkreÅ›lam – mówimy tu o instytucji, której obowiÄ…zkiem jest dbanie o to, by drogi byÅ‚y dla nas bezpieczne. 10m w każdÄ… stronÄ™ od każdego przejÅ›cia, skrzyżowania i miejsca wÅ‚Ä…czania siÄ™ do ruchu powinno być Å›wiÄ™te.

Druga rzecz – w kwestiach bezpieczeÅ„stwa każda sytuacja sporna powinna być rozpatrywana na korzyść zwiÄ™kszania bezpieczeÅ„stwa. SM przyjechaÅ‚o, spojrzaÅ‚o, uznaÅ‚o, że nie stanowi, pojechaÅ‚o. A ja wyjeżdżam miÄ™dzy tymi szmatami co dzieÅ„. Oni widzÄ… różne rzeczy, ja widzÄ™ to skrzyżowanie co najmniej dwa razy dziennie. Oni widzÄ… ruch na MyÅ›liwskiej przez kilka minut, ja nieraz stojÄ™ dÅ‚ugie kwadranse na balkonie i nie mogÄ™ uwierzyć, co tu siÄ™ odwala.

Jest źle, Panie Prezydencie. Jest źle. Nasze bezpieczeÅ„stwo za wasz sukces. Ale – cytujÄ…c Lorda Farquaada – jest to poÅ›wiÄ™cenie, na które jesteÅ›cie gotowi.

Ponownie – DZIĘKUJEMY.

================

Radio GdaÅ„sk S.A., Trojmiasto.pl, brd24.pl – weźmiecie siÄ™ za temat grupy ludzi owÅ‚adniÄ™tych ambicjÄ… i maniÄ… wÅ‚adzy tak…

Publiée par Zbigniew Jarosik sur Dimanche 14 octobre 2018

Radio GdaÅ„sk S.A., Trojmiasto.pl, brd24.pl – weźmiecie siÄ™ za temat grupy ludzi owÅ‚adniÄ™tych ambicjÄ… i maniÄ… wÅ‚adzy tak potężnÄ…, że majÄ… gdzieÅ› nasze bezpieczeÅ„stwo?

TrochÄ™ fotek z gdaÅ„skich ulic. Wszystkie te miejsca sÄ… felerne – albo ograniczajÄ… widoczność pieszym, albo ograniczajÄ… widoczność pieszych, albo zasÅ‚aniajÄ… znaki albo sÄ… umieszczone tak, że mogÄ… rozpraszać kierowcÄ™. Dla każdego z tych zdjęć mogÄ™ podać dokÅ‚adnÄ… lokalizacjÄ™.

Wiele z tych miejsc zgłaszałem już do Gdański Zarząd Dróg i Zieleni przez Kontakt Gdańsk oraz do SM Gdańsk, w kilku przypadkach pokazując palcem patrolom problematyczne miejsca. ŻADNA ze zgłoszonych szmat nie została usunięta.

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni zasłania się Art 110 § 5. Kodeksu Wyborczego spychając sprawę na SM zapominając, że problemu mogło nie być, gdyby skorzystali z Art 110 § 1. i nie udzielili zgody na obwieszanie wyjazdów z posesji, okolic przejść dla pieszych i skrzyżowań.

Nie rozumiem czemu jednostka miejska odpowiedzialna za – jak sama nazwa wskazuje – zarzÄ…dzanie drogami pozwala na zaÅ›miecanie pasa drogowego w sposób stwarzajÄ…cy jak nie zagrożenie to przynajmniej wywoÅ‚ujÄ…cy dyskomfort użytkowników.

Prawo polityków do wieszania się na słupach nie może być nadrzędne względem prawa ogółu mieszkańców do bezpiecznego korzystania z dróg.

Przerzucanie odpowiedzialności na SM powoduje, że cała sprawa się rozmywa. Jest to służba niedoinwestowana, z brakami kadrowymi, dowalanie im jeszcze rzeczy które Gdański Zarząd Dróg i Zieleni powinien ogarnąć we własnym zakresie jest zwykłą spychologią prowadzącą do nierozwiązania problemu.

Kolejny dzień włączając się do ruchu widzę szmaty na słupach a nie nadjeżdżające samochody. Na kolejnych przejściach widzę szmaty a nie zbliżających się pieszych.

10 metrów od przejść dla pieszych powinno być święte. Obszary skrzyżowań z obszarem 10m do skrzyżowań powinny być święte. Wszelkie rozpraszacze w obszarze, gdzie pojazdy włączają się do ruchu przecinając ciągi piesze powinny być zakazane. Niech się politycy wieszają na słupach w miejscach, gdzie nie będą przeszkadzać nam, mieszkańcom, w nierobieniu sobie i innym krzywdy.

PaweÅ‚ Adamowicz, Miasto GdaÅ„sk, Kontakt GdaÅ„sk, Radio GdaÅ„sk S.A., Trojmiasto.pl – to jest wÅ‚aÅ›nie to, o czym marudzÄ™ od dawna – nie ma z kim rozmawiać, nikt nie chce siÄ™ podpisać pod odpowiedzialnoÅ›ciÄ…, nie ma komu wyegzekwować naszego bezpieczeÅ„stwa, o wygodzie i estetyce już nie wspominajÄ…c.

=================

Publiée par Zbigniew Jarosik sur Dimanche 14 octobre 2018

Zbigniew Jarosik Szkoda, że wy nie reagujecie równie szybko na zagrożenia, jakie generują dla nas szmaty wyborcze wiszące na skrzyżowaniach, przy przejściach dla pieszych i przy wyjazdach z posesji.

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni Panie Zbigniewie,
kolejny raz informujemy o przepisie, który reguluje
Art 110 § 5. Kodeksu Wyborczego – Policja lub straż gminna jest obowiÄ…zana usuwać na koszt komitetów wyborczych plakaty i hasÅ‚a wyborcze, których sposób umieszczenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeÅ„stwu mienia bÄ…dź bezpieczeÅ„stwu w ruchu drogowym. Pozdrawiamy

Zbigniew Jarosik GdaÅ„ski ZarzÄ…d Dróg i Zieleni przepraszam, ale … bla-bla-bla.

To wy zarządzacie drogami w Gdańsku, to wy wyrażacie zgodę na zajęcie pasa drogowego i to wy powinniście zajmować się wyegzekwowaniem poprawności owego zajęcia. Dopiero w sytuacjach spornych lub w przypadku braku reakcji na wezwanie powinna wkraczać SM i walić mandaty plus wzywać najdroższą firmę w mieście do usunięcia śmietnika i obciążać kosztami komitety wyborcze.

10 metrów od przejść dla pieszych powinno być święte. Obszary skrzyżowań z obszarem 10m do skrzyżowań powinny być święte. Wszelkie rozpraszacze w obszarze, gdzie pojazdy włączają się do ruchu przecinając ciągi piesze powinny być zakazane. Niech się politycy wieszają na słupach w miejscach, gdzie nie będą przeszkadzać nam, mieszkańcom, w nierobieniu sobie i innym krzywdy.

Zbigniew Jarosik Nie rozumiem czemu jednostka miejska odpowiedzialna za – jak sama nazwa wskazuje – zarzÄ…dzanie drogami pozwala na zaÅ›miecanie pasa drogowego w sposób stwarzajÄ…cy jak nie zagrożenie to przynajmniej wywoÅ‚ujÄ…cy dyskomfort użytkowników.

Prawo polityków do wieszania się na słupach nie może być nadrzędne względem prawa ogółu mieszkańców do bezpiecznego korzystania z dróg.

Przerzucanie odpowiedzialności na SM powoduje, że cała sprawa się rozmywa. Jest to służba niedoinwestowana, z brakami kadrowymi, dowalanie im jeszcze rzeczy które Gdański Zarząd Dróg i Zieleni powinien ogarnąć we własnym zakresie jest zwykłą spychologią prowadzącą do nierozwiązania problemu.

Kolejny dzień włączając się do ruchu widzę szmaty na słupach a nie nadjeżdżające samochody. Na kolejnych przejściach widzę szmaty a nie zbliżających się pieszych.

PaweÅ‚ Adamowicz, Miasto GdaÅ„sk, Kontakt GdaÅ„sk, Radio GdaÅ„sk S.A., Trojmiasto.pl – to jest wÅ‚aÅ›nie to, o czym marudzÄ™ od dawna – nie ma z kim rozmawiać, nikt nie chce siÄ™ podpisać pod odpowiedzialnoÅ›ciÄ…, nie ma komu wyegzekwować naszego bezpieczeÅ„stwa, o wygodzie i estetyce już nie wspominajÄ…c.

Zbigniew Jarosik Gdański Zarząd Dróg i Zieleni Przepraszam, tak mi się właśnie rzuciło w oczy, że raczycie bardzo wybiórczo cytować kodeks wyborczy.

Art 110 § 1. Kodeksu Wyborczego – Na Å›cianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i sÅ‚upach ogÅ‚oszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urzÄ…dzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych można umieszczać plakaty i hasÅ‚a wyborcze wyÅ‚Ä…cznie po uzyskaniu zgody wÅ‚aÅ›ciciela lub zarzÄ…dcy nieruchomoÅ›ci, obiektu albo urzÄ…dzenia.

PodsumowujÄ…c – olaliÅ›cie nasze bezpieczeÅ„stwo pozwalajÄ…c komitetom wyborczym na obwieszanie w pasie drogowym miejsc takich jak wyjazdy z posesji, skrzyżowania, okolice przejść dla pieszych, itp.

DZIĘKUJEMY.

Naklejki „baby on board”

Jeżu, jak bul dópy niektórzy mają. I o co? O naklejki „Baby on board”? Z ludzi wyłazi złośliwość i brak empatii.

IMHO generalnie naklejki majÄ… sens.

Taka naklejka informuje, że w aucie może znajdować się ktoś niestabilny emocjonalnie. Dziecko nie potrafi się kontrolować. Możesz być najlepszym rodzicem na świecie a dziecko i tak wywali buta, odepnie się, rzuci zabawką, zacznie rzygać, udławi się skarpetką, nagle zacznie drzeć ryja, pociągnie za włosy, będzie coś koniecznie chciało itp. I możesz być cyborgiem urodzonym przez Colina McRae wydymanego przez Szumahera a i tak dziecko w aucie cię zaskoczy. Widzę naklejkę, to wiem, że trzeba zachować jeszcze większy dystans i czasem uzbroić się w cierpliwość. Bo przepisy przepisami, a życie życiem. Sam mam dwójkę, wiem coś o tym. I nie, nie jestem niedzielnym kierowcą, prawo jazdy mam od 20 lat, przejechałem jakieś pół miliona kilometrów, dziennie spędzam prawie dwie godziny w ruchu miejskim – widziałem niejedno.

Taka naklejka informuje, że do auta może wsiadać ktoś, o gorszej koordynacji ruchów. Dziecku czasem ciężko otworzyć drzwi, czasem otworzy je za szeroko. Warto zostawić takiemu trochę więcej miejsca na parkingu. Tak, jako rodzic pokryję koszty lakierowania twoich drzwi, jeśli moje dziecko w nie przypierdoli. Ale to ty będziesz się wkurwiał, że ałka, to ty będziesz szukał dobrego lakiernika, to ty przez parę dni nie będziesz mógł cieszyć się swoim autem. I żeby nie było – zwykle parkuję gdzieś dalej, nie pod samymi drzwiami marketu, bo miejsca dla rodzin zwykle są zajęte przez tych samotnych, co przyjechali sami dobrymi autami.

Taka naklejka informuje, że do auta mogę musieć wsadzić dziecko w fotelik. Albo w nosidle. Oznacza to, że muszę SZEROKO otworzyć drzwi. I jeśli są inne miejsca wolne w pobliżu będę bardzo wdzięczny, jeśli wybierzesz inne, nie o grubość lakieru od moich drzwi.

Naklejka z zielonym listkiem informuje, że autem jedzie ktoś, kto może potrzebować więcej czasu na zorientowanie się w otoczeniu, że kierujący może mieć problem z większym ruchem, że niektóre skrzyżowania mogą być jeszcze trochę za trudne. Może wbić czwórkę zamiast dwójki i zgasić auto. Może wbić prawy kierunek i skręcić w lewo. Nie powinien, ale to się MOŻE zdarzyć. I co z tego, że w razie kolizji on dostanie mandat. To ja będę miał uszkodzone auto, to ja będę musiał szlajać się po mechanikach i blacharzach. Nie warto. Prościej, taniej, bezpieczniej jest zostawić większy niż zwykle margines bezpieczeństwa i tolerancji.

Blachy z daleka. Prawie na pewno jedzie używając nawigacji i nie zna miasta. Prawie na pewno będzie musiał zmienić pas w ostatniej chwili na paru dziwniejszych trasach w rejonach, w których jeżdżę. Bo nie zna realiów i niektórych popapranych rozwiązań u nas. I co? Mam się na niego wkurzać? Mam w niego przywalić? Wolę zostawić margines.

Blachy z Malborka (no offence ;P). Nie dość, że gwałtownie zahamuje, to jeszcze potem przez pomyłkę wbije wsteczny. Będzie chciał zostawić auto na trzypasmówce i pójść do kiosku. Przy starszym aucie prawie na pewno po tym jak ruszy ze świateł będę musiał odczekać, aż opadnie zasłona dymna, zanim pojadę. Jak widzę GMB to zostawiam margines, jak przy baby on board, zielonym listku, blachach z Burkina Faso i babie za kierownicą razem wziętych. Bo tak jest taniej, prościej i mniej stresująco.

Zachowajcie dystans. I w życiu i na drodze. Bo przepisy przepisami, a życie życiem.

Szerokości.

Wyższe emerytury dla dzieciatych – stary temat

Może zamiast sponsorowania dzieciatych przez niedzieciatych podzielmy pulę emerytur na dzieciatą i niedzieciatą. Każde pieniądze pchane w system emerytalny były by dzielone między pule w stosunku 2:1 na korzyść puli dzieciatej. W ten sposób dzieci pośrednio zapewniałyby godziwą starość rodzicom. ;P

Mam dwójkę dzieci. Ponoszę bardzo konkretne koszty owej fanaberii. Powoduje to, że aktualnie nie stać mnie na odkładanie jakichś ekstra pieniędzy na starość. Ze swojej pracy utrzymuję siebie, swoją rodzinę i cholera wie jaką część systemu. Ja wiem, trzeba było sobie zawiązać na supeł, jeździłbym teraz nowoczesną limuzyną, gwizdałbym na ceny paliwa, stać by mnie było na duże mieszkanie w centrum miasta (chociaż w sumie po co, nie byłoby mi potrzebne bez dzieci) i do tego bym spokojnie sobie odłożył jakiś melonik albo dwa na koncie na wsparcie emerytury. Ale jakoś tak wyszło, że padło mi i ślubnej mej na nasze małe rozumki i zrobiliśmy sobie dwójkę dzieci. Dzieci, które dają nam od cholery radochy, ale też kosztują jak diabli. Praktycznie nie mamy żadnego wsparcia od państwa, ba! jesteśmy jeszcze za to karani.

Jebana polityka prorodzinna.

VAT na pieluchy – 23%, VAT na mleko – 23%, VAT na ubranka – 23%, VAT na sÅ‚oiczki, soczki, chusteczki, butelki, Å‚yżeczki – 23%. Kurwa, kupujÄ™ sobie smoczki i takie maÅ‚e Å‚yżeczki z gÅ‚adkiego, nietoksycznego plastiku aby sobie w dupie grzebać, dla przyjemnoÅ›ci, a co!

Prywatna opieka medyczna, bo czekać 48h na wolny termin u lekarza jak dziecko ma 40 stopni gorączki to jakaś pomyłka.

Prywatny żłobek, bo siedemsetne miejsce na liście rezerwowej to kpina.

Wożenie dzieci autem, bo kommiej jest taki, że strach czasem samemu jechać, a co dopiero z małym dzieckiem. A z dwójką to już w ogóle pomyłka. W paliwie VAT, akcyza, zarobek korporacji, łapówki dla polityków. A i tak rypią mi jeszcze kasę z auta gdzie się da. Drogi syfne, autostrady bandycko drogie, do teściów głupie 160km jedzie się 3.5h. Zgodnie z przepisami.

Przy markecie każdy buc zaparkuje na miejscu dla rodzin, bo bliżej. Ale ja ze zwalonym kręgosłupem niosę dziecko kilkadziesiąt metrów więcej. Przy kasie z pierwszeństwem też ludzie gapią się jak na zjawisko, jak z dziećmi drącymi japy z głodu proszę o przepuszczenie do przodu.

Dowalą nam teraz jeszcze opłaty śmieciowe. Bo wody idzie w chuj przy dzieciach. A śmieci wcale nie generujemy jakoś specjalnie dużo.

Ogólnie – ja nic od systemu nie chcÄ™. Ja tylko chcÄ™, aby system siÄ™ nie wpierdalaÅ‚ w moje życie i dodatkowo mnie nie karaÅ‚ za zapewnienie przyszÅ‚oÅ›ci jemu – systemowi, mnie i moim bliskim.

——————————————

Autocytat z przepaści fejsikowych postów.