-
Aug26No Comments
Bradziagi już w domu!
Spotkałem się z nimi w sobotę pod Brokiem, na Camp Coyot. Przeszło 18 tysięcy km przejechane już-nie-całkiem-żukiem ;D.
Opowiadania na długie godziny, kilkadziesiąt tysięcy zdjęć, trochę materiału filmowego – będzie co obrabiać.
Szacuneczek, Jacku, że Ci się jeszcze chce. Szacuneczek, chłopaki, że wytrzymaliście ;P
Pchajcie wasz sznurek jak najdalej i oby jak najczęściej z uśmiechem.
-
Aug6No Comments
Zawsze trzeba się zapytać, czy można zapłacić Visą, nawet, jeśli jest naklejka na drzwiach. Niemieckie sklepy przesiadają się na Maestro EC i rezygnują z Visy. Można się przejechać. A! I w McDonalds w Polsze zapłacisz kartą nawet w największej dziurze – w Niemczech – tylko gotówką.
-
Jul2No Comments
…do Mongolii! Jak wszystko dobrze pójdzie (jeszcze nie przyszły wizy rosyjskie) to w sobotę jadą!
Kto ma chwilę, niech zerknie: http://bradziaga.pl/
-
Jun23No Comments
Dziś odbył się zapowiadany od kilku dni strajk kierowców i przewoźników przeciwko zniesieniu winiet, wysokim cenom ropy i mocnej pozycji złotego w stosunku do euro. Zapowiadana była akcja “Ślimak” polegająca na ograniczeniu prędkości do 20km/h.
Wybrałem się na obwodnicę Trójmiasta zobaczyć, jakie będą skutki akcji. W sumie niewiele się działo. Do akcji przyłączyło się bardzo niewielu kierowców, w dodatku szybko byli wyłapywani przez patrole drogówki. Owszem, utwoszyły się kolumny ciężarówek, przykorkował się przy okazji i lewy pas, ale wystarczyło posłuchać na CB aby przekonać się, że większość ciężarowych to ofiary strajku a nie strajkujący. Złożeczyli jadącym na czele kolumn, próbowali jakoś ich przekonać do normalnej jazdy, albo wyprzedzali wbrew obowiązującemu na obwodowej zakazowi. Ogólnie strajk nie spotkał się z aprobatą ogółu kierowców.
Filmik z wypadu do pobrania lub obejrzenia:
-
May14
Piraci na drogach
Filed under: on the road;No CommentsSołtys podesłał filmik:
Śmieszne? Nie… Przerażające. Tym bardziej, jak się takiego spotka. Miałem taką przyjemność na
obwodnicy Trójmiasta w styczniu. Prawym pasem jechał ciężarowy, ja lewym jakieś 110-115. I na łuku drogi mi się srebrne coś wyłoniło na moim pasie, na oko 70-80km/h. Tir zjechał na margines (dzięki, bezimienny kolego!), pirat przytulił się do barierki (fontanna lakieru i iskier), ja mocno zbliżyłem się do tira – minąłem pirata o dobre 2 metry. Pierwszy odruch – zatrzymać się, wysiąść, zabić. Chwila później – refleksja. Przecież nie jestem w stanie wysiąść, nogi jak z waty, cały się trzęsę. Powoli trójka, awaryjne, prawy margines i do przodu, do roboty…
-
May5
Eksperyment drogowy
Filed under: fun, on the road;No CommentsWszystkim lubiącym ekstremalne doświadczenia polecam przejechać się po kaszubskich drogach… zgodnie z przepisami!
Obtrąbienie, ekspresyjna gestukulacja i soczyste słowa dające się rozpoznać nawet bez umiejętności czytania z ruchu ust – z tym się spotkamy jadąc przez miejscowość z narzuconą znakami prędkością 40km/h.
;D Trochę luzu, koledzy mobilni!
-
Jun14
Niemcom nie wszystko się udaje?
Filed under: on the road;No CommentsDziś w porannym brukowcu gdańskim na pierwszej stronie jest śliczne foto trabanta i podpis – Niemcom nie wszystko się udaje. Dlaczego akurat trampek?! Toż to było naprawdę dzielne auto! Brzydkie, hałaśliwe, paliwożerne. A jednocześnie wierne, dość wygodne (tak!), niesamowicie pakowne, zwrotne, odporne na polskie drogi…
…tak, kiedyś znów kupię trabanta!


Recent Comments