Category Archives: film

Indiana Jones – Królestwo Kryształowej Czaszki

Yeah! Kawałek dobrego filmu przygodowego ;D

Na szczęście Lucas ze Spilbergiem nie popełnili następnej wielkiej superprodukcji. Podeszli do tematu z humorem i dużą dozą auto-filmo-ironi. Jest trochę smaczków wiążących IV część z wcześniejszymi, jest świetna operatorka, dobry montaż, klimatyczna muza. I Harrison Ford, który w skórze Indiany Jonsa jest jak dobre wino – czas płynie, a on coraz bardziej nabiera wyrazu.

Film ma i słabsze strony, ale może to być kwestia mojego opatrzenia się filmami akcji. Są całe długie sekwencje mocno przewidywalne. Wątek romantyczny też jakoś tak trochę taniokomediowo wyglądał. I jest to pierwsza część przygód doktora, która kończy się tragicznie ;D

Podsumowując: jeśli ktoś lubi wcześniejsze 3 części – polecam. Jeśli ktoś jest młodym widzem – zabraknie mu blichtru megawypasionych gadżetów i efektów. Dla mnie dzisiejsza wizyta w kinie była bardzo przyjemnym spotkaniem z filmowymi znajomymi z czasów dzieciństwa.

…ale i tak Ostatnia krucjata była najlepsza ;D

Kino rosyjskie

Hm. Współczesne kino rosyjskie, takie komercyjne – zaczyna mi się podobać. Jakościowo nie odbiega od produkcji zachodnich, a scenariusze takie jakby lepsze.

Dziś TVP puściło Polowanie na piranie. Schemat jakby nie nowy (już conajmniej 2 filmy o na tym schemacie widziałem), ale wykonanie pierwszorzędne. Fantastyczne ujęcia, klimatyczna muza. Polecam.

Dobre kino w złym towarzystwie

W sobotę byliśmy na „Życie na podsłuchu”. Kawałek dobrego kina.

Ten film to prosty dowód na to, że można zrobić solidną opowieść, przykuwającą uwagę, pełną napięcia i zwrotów akcji bez wybuchów, pościgów i natrętnej golizny.

Film opowiada o czasach, które dla mnie są historią. Opisane wypadki dzieją się w czasach, które w mojej pamięci jeszcze nie funkcjonują. Siedziałem wpatrzony w ekran, pochłonięty całkowicie. Tak mniejwięcej od połowy filmu, kiedy w końcu mili starsi państwo w rzędzie przed nami raczyli zakończyć swoją debatę na temat akcji filmu. Gorzej niż na porankach…

Wracając do filmu – jak ktoś ma ochotę na kawałek solidnego kina, niebanalnego, zmuszającego do myślenia – polecam.