Lokalizacja?

Nabyłem drogą kupna Wiedźmina, edycję rozszerzoną. Znaczy – nabyłem upgrade. Dni temu parę. Dziś w końcu, wolny wieczór, sobie pogram! Tia…

Instalator uraczył mnie wieścią, że jeśli mam pacze poinstalowane to muszę najpierw zrobić czystą instalację gry. Ok, wywaliłem wiedźmaka, zainstalowałem ponownie. Potem instalacja upgrade. I po zainstalowaniu pojawia się komunikat:

Jak na polską wersję polskiego produktu – trochę biednie. Do tego ów napis oglądam od przeszło godziny. Gdybym wiedział, że cieszenie się podrasowanym wiedźmakiem będzie kosztowało tyle czasu, instalację zrobiłbym dzień czy dwa wcześniej. A tak duży minus – na opakowaniu brak jakiejkolwiek informacji, że poza wymaganiami sprzętowymi potrzebny jeszcze spory zapas cierpliwości. Przydałby się choć pasek postępu. Wiedziałby człek, czy iść na spacer, czy film zacząć oglądać, czy tylko przejrzeć newsy.

Straciłem szacunek i pazerność pośredników

Jakoś tak mnie wychowano (a może to wrodzone? ;P), że każdemu człowiekowi należy się szacunek. Ot tak, na kredyt. Ale ów mój szacunek można stracić. Właśnie to się stało w przypadku pana Sławoja Leszka Głodzia.

Miałem wątpliwą przyjemność obejrzećwłaśnie fragment rozmowy z owym panem na TVP Gdańsk. Proponuję, aby tego pana alkomatem testować zanim wejdzie do studia, bo takie teksty to na trzeźwo tylko Lepper chyba rzucał.

Continue reading

Nokaut, życie rodzinne i YDP

We wtorek oficjalnie zakończyłem pracę w Nokaucie. Faktycznie już parę dni wcześniej wziąłem wolne, coby urlop do końca wyjechać i trochę się przygotować psychicznie do pracy w YDP – głównie grając w Return to castle Wolfstein i Crysis Warhead – tak akurat pasowało klimatem… A dziś, po 3 dniach pracy w YDP dopadła mnie lekka trauma – spotkałem w Saturnie Dużego Marka…

Continue reading