<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zbigniew 'zibi' Jarosik &#187; ydp</title>
	<atom:link href="http://zibi.nora.pl/category/work/ydp/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zibi.nora.pl</link>
	<description>Ecie-pecie o wszechświecie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Jul 2010 09:10:19 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Obiadki firmowe i sprawiedliwość społeczna</title>
		<link>http://zibi.nora.pl/2008/10/28/obiadki-firmowe-i-sprawiedliwosc-spoleczna.html</link>
		<comments>http://zibi.nora.pl/2008/10/28/obiadki-firmowe-i-sprawiedliwosc-spoleczna.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2008 14:34:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zibi</dc:creator>
				<category><![CDATA[food]]></category>
		<category><![CDATA[fun]]></category>
		<category><![CDATA[photo]]></category>
		<category><![CDATA[ydp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zibi.nora.pl/?p=342</guid>
		<description><![CDATA[W Firmie mamy kantynę. Możemy sobie rano zamówić jedzonko przez sieć, potem idzie się do kantyny i za zamówione jedzonko płaci się kartą chipową (czytaj &#8211; koszt jedzonka odciągną z pensji). Wszystko pięknie, fajnie, jedzonko jakościowo znośne. Tylko te ilości&#8230;
I to właśnie jest przykład klasycznej niesprawiedliwości społecznej ;P Są ludzie, którzy są syci po zupce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Firmie mamy kantynę. Możemy sobie rano zamówić jedzonko przez sieć, potem idzie się do kantyny i za zamówione jedzonko płaci się kartą chipową (czytaj &#8211; koszt jedzonka odciągną z pensji). Wszystko pięknie, fajnie, jedzonko jakościowo znośne. Tylko te ilości&#8230;</p>
<p style="text-align: left;">I to właśnie jest przykład klasycznej niesprawiedliwości społecznej ;P Są ludzie, którzy są syci po zupce za 3.50PLN. Ja po zjedzeniu obiadku (bo ciężko to inaczej nazwać ;P) za 15-20PLN po 2-3h zaczynam kombinować, czy np pizzy nie zamówić &#8211; w końcu muszę jakoś zasilać te moje 100kg ;P</p>
<p style="text-align: left;">Przykładowy obiad, 15.10PLN &#8211; krupnik, buraczki, risotto z kurczakiem (zimne i kurczaka śladowo):</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-343" title="Obiadek" src="http://zibi.nora.pl/blog/wp-content/uploads/2008/10/dsc01804.jpg" alt="Obiadek za 15.10PLN" width="346" height="259" /></p>
<p>Jeśli już wydaję niemałe przecież pieniądze (przemnóżcie to sobie przez 20 dni roboczych) na żarcie to chciałbym chociaż być syty. A tak, to po powrocie do domu &#8211; jem obiad.</p>
<p>W Gdyni za mniejszą kasę w centrum miasta nażerałem się po sufit ;/</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zibi.nora.pl/2008/10/28/obiadki-firmowe-i-sprawiedliwosc-spoleczna.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cenzura to bzdura &#8211; gógiel łamie cenzorom pióra</title>
		<link>http://zibi.nora.pl/2008/10/27/cenzura-to-bzdura-gogiel-lamie-cenzorom-piora.html</link>
		<comments>http://zibi.nora.pl/2008/10/27/cenzura-to-bzdura-gogiel-lamie-cenzorom-piora.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Oct 2008 10:33:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zibi</dc:creator>
				<category><![CDATA[net]]></category>
		<category><![CDATA[security]]></category>
		<category><![CDATA[tech]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>
		<category><![CDATA[ydp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zibi.nora.pl/?p=337</guid>
		<description><![CDATA[Ha! Chyba zalazłem komuś za skórę. YDP zablokowało dostęp z sieci firmowej do mojego serwera.

Zapis z traceroute z mojego piecyka w domu:

piecyk:/home/zibi# traceroute -n bunkier.ydp.com.pl
traceroute: Warning: bunkier.ydp.com.pl has multiple addresses; using 195.117.28.88
traceroute to bunkier.ydp.com.pl (195.117.28.88), 30 hops max, 40 byte packets
...
10  213.25.5.95  24.482 ms  24.297 ms  21.015 ms
11  80.50.43.50  32.629 ms  47.064 ms  29.952 ms
12  * * [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ha! Chyba zalazłem komuś za skórę. YDP zablokowało dostęp z sieci firmowej do mojego serwera.</p>
<p><span id="more-337"></span></p>
<p>Zapis z traceroute z mojego piecyka w domu:<br />
<code><br />
piecyk:/home/zibi# traceroute -n bunkier.ydp.com.pl<br />
traceroute: Warning: bunkier.ydp.com.pl has multiple addresses; using 195.117.28.88<br />
traceroute to bunkier.ydp.com.pl (195.117.28.88), 30 hops max, 40 byte packets<br />
...<br />
10  213.25.5.95  24.482 ms  24.297 ms  21.015 ms<br />
11  80.50.43.50  32.629 ms  47.064 ms  29.952 ms<br />
12  * * *<br />
</code></p>
<p>Zapis z traceroute z serwera na którym stoi strona:<br />
<code><br />
root@dziurawykociol:/home/zibi# traceroute -n bunkier.ydp.com.pl<br />
traceroute: Warning: bunkier.ydp.com.pl has multiple addresses; using 195.117.28.88<br />
traceroute to bunkier.ydp.com.pl (195.117.28.88), 30 hops max, 40 byte packets<br />
 ...<br />
 4  213.25.5.95  6.557 ms  6.464 ms  6.526 ms<br />
 5  * * *</code></p>
<p>Jak widać &#8211; z domu ping dochodzi o jeden adres dalej. Z sieci firmowej nie ładuje się żadna strona z mojego serwera &#8211; wygląda na cięcie na poziomie IP. Ciekawe, kto podjął decyzję o cięciu.</p>
<p>Dla ludzi ciekawych, co się dzieje na mojej stronce, a którym nie przeszkadza kilkudziesięciogodzinne opóźnienie, polecam małe obejście problemu.</p>
<p>Otwieramy <a title="gógiel" href="http://google.pl/">gógla</a>, wpisujemy w okienko wyszukiwania <a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=http://zibi.nora.pl/&amp;btnG=Szukaj+w+Google&amp;lr=">http://zibi.nora.pl/</a> i dajemy szukaj. Jak mamy już w oknie listę wyników to wybieramy pierwszy, ale nie klikamy na nim, tylko szukamy linku pod nim opisanego &#8220;Kopia&#8221;. Kilkamy na owej kopii i gógiel użyczy nam zapisu strony ze swojego cache ;P.</p>
<p>Jeśli strona długo nie będzie się chciała załadować to trzeba jeszcze w nagłówku doklejonym przez gógla odnaleźć napis &#8220;Wersja tekstowa&#8221; i go klinąć. Strona będzie wyglądać obleśnie, ale treść będzie osiągalna.</p>
<p>Miłego czytania!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zibi.nora.pl/2008/10/27/cenzura-to-bzdura-gogiel-lamie-cenzorom-piora.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sieciowy sens życia wg Łaj DiPiona</title>
		<link>http://zibi.nora.pl/2008/10/17/sieciowy-sens-zycia-wg-laj-dipiona.html</link>
		<comments>http://zibi.nora.pl/2008/10/17/sieciowy-sens-zycia-wg-laj-dipiona.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Oct 2008 12:31:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zibi</dc:creator>
				<category><![CDATA[mem]]></category>
		<category><![CDATA[net]]></category>
		<category><![CDATA[security]]></category>
		<category><![CDATA[tech]]></category>
		<category><![CDATA[ydp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zibi.nora.pl/?p=321</guid>
		<description><![CDATA[Po zeszłotygodniowym doprowadzaniu do normalności połączeń sieciowych z mojego kompa naszła mnie taka refleksja. Po co to wszystko? W sensie &#8211; po co ograniczać ludziom z firmy wyjście na świat? Przecież nie ma firewalla czy proxy, których nie da się przebić. Jeśli tylko oferowana jest jakakolwiek usługa pozwalająca wyjść &#8220;na świat&#8221;, to zaraz da się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po zeszłotygodniowym doprowadzaniu do normalności połączeń sieciowych z mojego kompa naszła mnie taka refleksja. Po co to wszystko? W sensie &#8211; po co ograniczać ludziom z firmy wyjście na świat? Przecież nie ma firewalla czy proxy, których nie da się przebić. Jeśli tylko oferowana jest jakakolwiek usługa pozwalająca wyjść &#8220;na świat&#8221;, to zaraz da się ją wykorzystać do przewiercenia się do czegokolwiek innego, co jest nam potrzebne.</p>
<p><span id="more-321"></span>Tym razem (jak zwykle właściwie) pomocne okaże się <a href="http://www.chiark.greenend.org.uk/~sgtatham/putty/">Putty</a>. Fantastyczny kawałek kodu. Lekkie, proste, funkcjonalne. I jak się kuma co z tym zrobić &#8211; baaardzo ułatwiające życie.</p>
<p>W naszej klasie^wkorporacji wyjście na świat jest mocno okrojone. Nawet pingi nie idą, dostęp jest właściwie tylko do www po gołym http i po https. I to przez wredne proxy z loginem i hasłem. Ale&#8230; login i hasło mam. A Putty oferuje połączenia przez proxy HTTP. Więc jedziemy&#8230;</p>
<p>Odpalamy Putty, konfigurujemy Look&#8217;n'Feel, potem Connection/Proxy, wybieramy typ HTTP. wpisujemy adres proxy, login i hasło &#8211; takie jak do logowania się do komputera, wracamy do Session, zmieniamy port na 443, zapisujemy. Potem już tylko Open i logowanie&#8230; ;D</p>
<p>Cała sprawa wymaga małego wsparcia gdzieś w sieci w postaci serwerka z ssh i redirectem z portu 443 na 22 (może być ssh po prostu wystawione na 443). Utkamy magiczne zaklęcie:</p>
<p>iptables -t nat -I PREROUTING -s ZEWNETRZNY_ADRES_IP_PROXY -p tcp &#8211;dport 443 -j REDIRECT &#8211;to 22</p>
<p>Jak mamy już przetestowane połączenie, możemy sobie otworzyć inne okienko Putty i pokonfigurować tunele. Np do domowego SQUID-a (a co tam, firma nie musi wiedzieć, jakie filmiki na YouTube oglądamy), poczty czy (yeah!) OpenVPN, coby sobie móc podmontować dysk sieciowy z domu i mp3 słuchać. Wiem, OpenVPN powinien przebić się przez proxy, ale to nie zawsze działa.</p>
<p>W sumie jedyny powodem takiego krojenia jak dla mnie jest próba ograniczenia ruchu na łaczu firmowym. W końcu kilkaset osób potrafi narobić szumu. A odsetek kretów jest chyba nieduży, więc daje to sensowny zysk w postaci mniejszego obciążenia wyjścia na świat. Ale można to zrobić zupełnie innymi sposobami, nie koniecznie tak upierdliwymi.</p>
<p>I jeszcze z uwag technicznych &#8211; jakby ktoś nie miał piecyka linuxowego &#8211; to wszystko da się zrobić również na windowsie ;P. Są pakiety SSH dla windowsa, można użyć np Cygwinowego, po nim stunelować się na OpenVPN windziany i mieć dostęp rdesktop do swojego kompa domowego ;P. Jakby ktoś miał potrzebę zrobienia sobie czegoś takiego a nie wiedział jak &#8211; prosze pytać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zibi.nora.pl/2008/10/17/sieciowy-sens-zycia-wg-laj-dipiona.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poniedziałek, trzynasty dzień października</title>
		<link>http://zibi.nora.pl/2008/10/13/poniedzialek-trzynasty-dzien-pazdziernika.html</link>
		<comments>http://zibi.nora.pl/2008/10/13/poniedzialek-trzynasty-dzien-pazdziernika.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Oct 2008 21:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zibi</dc:creator>
				<category><![CDATA[daikirai]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[work]]></category>
		<category><![CDATA[ydp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zibi.nora.pl/?p=311</guid>
		<description><![CDATA[Dziś miałem przyjemność wybrać się do ludzików zarządzających całym IT w firmie. Jak się okazało, przyjemność bardzo wątpliwą. Dawno się nie zdarzyło, żeby ktoś podniósł głos rozmawiając ze mną. A pan, który nawet nie raczył się przedstawić, rozmawiał ze mną w tonie cokolwiek napastliwym, a nieuprzejmym &#8211; na pewno.
Czemu niektórym stanowisko się tak na psychę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś miałem przyjemność wybrać się do ludzików zarządzających całym IT w firmie. Jak się okazało, przyjemność bardzo wątpliwą. Dawno się nie zdarzyło, żeby ktoś podniósł głos rozmawiając ze mną. A pan, który nawet nie raczył się przedstawić, rozmawiał ze mną w tonie cokolwiek napastliwym, a nieuprzejmym &#8211; na pewno.</p>
<p>Czemu niektórym stanowisko się tak na psychę rzuca? Przecież wszystko można załatwić kulturalnie, nawet jak się jest wrednym kawałem skurczybyka (Ave Thorgal! ;D). Niektórym (Ave Gabryś! ;D) nawet przerost ambicji czy kompleksy nie przeszkadzają w komunikacji z ludźmi. Ba! Są tacy, którzy mają całkiem niepoukładane (Ave Admin! ;D), a mimo to fajnie się z nimi gada, są uprzejmi, potrafią podejść do człeka z uśmiechem i zrozumieniem.</p>
<p>Dział IT w (tak niestety aktualnie wypada mi powiedzieć) naszym molochu jest jakiś wynaturzony. Jakoś zawsze mnie się wydawało, że robiąc za technicznego jest się po to aby inni mogli pracować. Taka działalność usługowa wewnątrz firmy. Może to kwestia jakiegoś (tfu!tfu!) powołania? Jak np z nauczycielami? Ale na pewno jest to robota wymagająca zdolności interpersonalnych. Jakoś naszym IT brakuje nieco tego skilla. A i technicznie jakoś średnio sobie radzą. Bo z IT jest jak z efektami specjalnymi w filmach &#8211; najlepsze to są te, które budują klimat, a się ich właściwie nie zauważa. I w IT tak samo &#8211; jak się dobrze wykonuje swoją pracę, jest się dobrym w te klocki &#8211; ludzie zapominają, że istniejesz &#8211; masz czas na Kłejka, anime, gazety, dokształcanie się, własne projekty. Niestety, o naszych technicznych często się myśli. Za często&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zibi.nora.pl/2008/10/13/poniedzialek-trzynasty-dzien-pazdziernika.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nokaut, życie rodzinne i YDP</title>
		<link>http://zibi.nora.pl/2008/10/03/nokaut-zycie-rodzinne-i-ydp.html</link>
		<comments>http://zibi.nora.pl/2008/10/03/nokaut-zycie-rodzinne-i-ydp.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 19:32:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zibi</dc:creator>
				<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[nokaut]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[work]]></category>
		<category><![CDATA[ydp]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zibi.nora.pl/?p=292</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek oficjalnie zakończyłem pracę w Nokaucie. Faktycznie już parę dni wcześniej wziąłem wolne, coby urlop do końca wyjechać i trochę się przygotować psychicznie do pracy w YDP &#8211; głównie grając w Return to castle Wolfstein i Crysis Warhead &#8211; tak akurat pasowało klimatem&#8230; A dziś, po 3 dniach pracy w YDP dopadła mnie lekka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wtorek oficjalnie zakończyłem pracę w Nokaucie. Faktycznie już parę dni wcześniej wziąłem wolne, coby urlop do końca wyjechać i trochę się przygotować psychicznie do pracy w YDP &#8211; głównie grając w Return to castle Wolfstein i Crysis Warhead &#8211; tak akurat pasowało klimatem&#8230; A dziś, po 3 dniach pracy w YDP dopadła mnie lekka trauma &#8211; spotkałem w Saturnie Dużego Marka&#8230;</p>
<p><span id="more-292"></span></p>
<p>Przeszło sześć miesięcy w Nokaucie &#8211; to był bardzo dobry czas. Bez stresów, z jasno określonymi zadaniami i z dużą swobodą w zakresie ich realizacji. Bez reżimu godzinowego, bez patrzenia na ręce, bez wyliczania z zegarkiem w ręku czasu na posiłki. Z szefem, który zawsze miał czas pogadać, który odpowiadał bez skrzywienia nawet na najgłupsze pytania, który wiedział na czym polega ta robota i który wiedział co potrafi uszczęśliwić bandę technicznych.</p>
<p>Nokaut to dobre miejsce do pracy. Michał zgromadził paru ludzi, od których nawet starzy wyjadacze mogą się jeszcze czegoś nauczyć. Roboty sporo, momentami wymagającej naprawdę niezłej gimnastyki intelektualnej, ale ciekawej, nie nużącej. Jednocześnie w firmie panuje atmosfera twórczego nieładu, z którą ostatnio starają się walczyć niedawno zdobyci PMowie, ale polegną ;P W sumie rano wstawało się marudząc, że trzeba wstać, a nie dlatego, że trzeba iść do firmy.</p>
<p>Ekipa w sumie jest dość oryginalna. Wspólne śniadania to niezapomniane przeżycia &#8211; choć pewnie niektórzy woleli by ich nie pamiętać ;P Mam nadzieję, że się uda zorganizować jakieś międzyfirmowe rozgrywki np Zoltara, coby się czasem jeszcze z nimi spotkać.</p>
<p>Jeśli tam tak fajnie, to czemu zrezygnowałem? Życie. Dosłownie i w przenośni.</p>
<p>Teraz już offiszjalnie mogę pogrozić światu &#8211; pojawi się więcej osobników z moimi genami. Po dłuższych przemyśleniach zdecydowałem, że lepiej będzie pracować jak najbliżej mojej ślubnej i następnego pokolenia (jeszcze nie wiemy, jakiego rodzaju będzie). Trafiła się okazja zaczepienia w YDP, kilka pokoi od żony, trza było brać.</p>
<p>Pierwsze wrażenia z YDP? Średnie. Tak jak się spodziewałem. Finansowo &#8211; zysk niewielki, na pewno nie rekompensujący odbijania karty 8:15-16:30. Atmosfera korporacyjna &#8211; daleko jej do góglowych campusów. Nie ma takiego ciśnienia, jak w Sygnity, ale i tak widzę za dużo zestresowanych twarzy. Ludzie strasznie zduszeni &#8211; myślą właściwie tylko o robocie albo o tym, aby z tej roboty już wyjść. Ale muszę przyznać, że w większości są dość kontaktowi i bardzo rzeczowo odpowiadają na pytania. Świętą cierpliwością wykazuje się Czarek, główny macher od frameworka, który aktualnie poznaję. Przynajmniej parę razy dziennie wybieram się do niego na spacerek z jakimiś pytaniami. Ludziki z pokoju też jakoś jeszcze znoszą moje dopytywania się o procedury i zwyczaje.</p>
<p>Nigdzie nie ma świetlicy z rzutkami, minigolfem czy o Nokautowym Wii w salce konferencyjnej już nie wspomnę. Jedyna przerwa czy rozrywka to pójść na kawę albo na papierosa &#8211; co kto woli. Nawet nie ma żadnego oderwania od firmy, przerwy dla psychiki &#8211; w Nokaucie wychodziło się coś zjeść, a to na Świętojańską, a to gdzieś dalej, na pizzę, jakieś inne żarcie włoskie, meksykańskie czy chińszczyznę. Albo do Polonii na mielone z ziemniakami i rosół, albo rewelacyjne rollo w kebabie pod strzałką. W YDP &#8211; albo całkiem niezły LunchPlanet, ale z ograniczonym menu, albo Kluh-łamiząbek (dawny Dussmann), albo pizza. Niespecjalnie bogaty wybór. I właściwie wszystko na terenie firmy.</p>
<p>Zobaczymy, może uda się trochę rozbujać YDP, albo przynajmniej dział techniczny, bo cała firma &#8211; kilkaset luda &#8211; to trochę duży balast nawet dla mnie ;P. Ale już widzę, że nawet ekipę na Zoltara ciężko będzie skręcić.</p>
<p>Tak wracając jeszcze do Nokautu &#8211; Michale, dzięki! To było parę naprawdę dobrych miesięcy. Mam nadzieję, że życie się tak ułoży, żebym mógł jeszcze do was wrócić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zibi.nora.pl/2008/10/03/nokaut-zycie-rodzinne-i-ydp.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
