Strajk kierowców i przewoźników

Dziś odbył się zapowiadany od kilku dni strajk kierowców i przewoźników przeciwko zniesieniu winiet, wysokim cenom ropy i mocnej pozycji złotego w stosunku do euro. Zapowiadana była akcja „Ślimak” polegająca na ograniczeniu prędkości do 20km/h.

Wybrałem się na obwodnicę Trójmiasta zobaczyć, jakie będą skutki akcji. W sumie niewiele się działo. Do akcji przyłączyło się bardzo niewielu kierowców, w dodatku szybko byli wyłapywani przez patrole drogówki. Owszem, utwoszyły się kolumny ciężarówek, przykorkował się przy okazji i lewy pas, ale wystarczyło posłuchać na CB aby przekonać się, że większość ciężarowych to ofiary strajku a nie strajkujący. Złożeczyli jadącym na czele kolumn, próbowali jakoś ich przekonać do normalnej jazdy, albo wyprzedzali wbrew obowiązującemu na obwodowej zakazowi. Ogólnie strajk nie spotkał się z aprobatą ogółu kierowców.

Filmik z wypadu do pobrania lub obejrzenia:

Niepełnosprawność społeczna?


Zjedlismy z kumplem obiadek, stoimy sobie chwilę jeszcze i plotkujemy.
Patrzymy, zajechało auto, w nim 2 paniusie. Stanęły na miejscu dla niepełnosprawnych. Bo tylko tam było wolne. I dawaj – z auta na obiad do baru mlecznego. Kumpel szybki w gadce, to zanim panie się ulotniły, grzecznie zapytał, która z nich jest kaleką. W odpowiedzi usłyszeliśmy wiązankę nie licującą z godnością białogłowy, chyba, że żony zapijaczonego szewca. I zalecenie, abyśmy się wzięli za uczciwą pracę, a nie przepijali zasiłek :)
…tak, obaj pracujemy w branży IT :)

iPhonowa euforia

Machina marketingowa Apple osiąga wyniki prawie jak M$ w najlepszych swoich czasach.

W naszej rodzimej blogosferze (jakie nieładne słowo ;/) ludzie wręcz upajają się hasłami „iPhone dostępny od 11 lipca” czy „wersja 8GB za jedyne $199„.

Tylko jakoś nikt nie wspomina, że w Polsze iPhone pewnie będzie dopiero na gwiazdkę (o ile Apple wyrobi z planami produkcyjnymi) i te $199 będzie pewnie obłożone jeszcze cłami i podatkiem VAT co po zaokrągleniu pewnie da 600PLN. I to tylko przy podpisaniu umowy na 2 lata przy abonamencie 200PLN. I to tylko dla firm. Plus przydałby się jakiś ryczałcik na transmisję danych (powiedzmy 60PLN). I nagle koszty dla przeciętnego zjadacza marfefki robią się nieco absurdalne.

Nie, no oczywiście. Będzie można kupić na Allegro sprowadzone z Włoch czy innej Francji. Za 800PLN. Ale za to z problemami z realizacją ewentualnych napraw gwarancyjnych. Albo sprzedawane w Polsce – za 1200PLN.