Uff…
Przeniosłem w końcu wpisy z joggera. Sorry, komentarzy nie przenosiłem. W sumie wordpress zaczyna mi się podobać.
Hello world!
Ok, zapadła decyzja. Przenoszę się do siebie. Znaczy – żegnaj joggerze, żegnaj blogspocie. WordPress – welcome!
Nie, żebym był jakoś szczególnie szczęsliwy z tego powodu. Poprostu tu brakuje tego, tam tamtego. A na swoim będę sobie zawsze mógł dopisać co mi brakuje.
Chcę kupić telefon…
Padł mój S55. Długo dogorywał, w wielkich cierpieniach. Muszę kupić coś nowego.
Przy okazji chciałem przesiąść się z Heyah na Plus. Oczywiście, nie ma problemu. Trzeba tylko zarejestrować numer w Heyah. I zaświadczenie o zatrudnieniu.
Fajnie. Wstępne rozeznanie i … można się lekko zirytować.
Rejestracja numeru w Heyah – 2-3 tygodnie. Bo trzeba wysłać wypełniony ręcznie papierowy formularz. Bo oni muszą odesłać papierowe potwierdzenie. Pocztą polską.
Zaświadczenie o zatrudnieniu. Na cały okres trwania abonamentu. Znaczy – jak po przeszło 6 latach pracy na uczelni postanowiłem zmienić pracę, to przez rok i 3 miesiące nie mogę kupić telefonu z sensownym abonamentem. Bo abonament na 2 lata. Bo miałem umowę próbną na 3 miesiące. Bo aktualnie umowę o pracę mam na najbliższy rok. Sorry, no bonus – procedura – usłyszałem.
Komentarza nie będzie.
HGW
Hania przejmuje Warszawę. Ciekawe, co zrobi? Czy jest szansa na zmniejszenie liczby afer? Na uczciwe zarządzanie miastem, na sensowne wydawanie pieniędzy?